– Niezwykle prestiżowo traktujemy tę imprezę – zapewnia trener Mirosław Żórawski – zrobimy wszystko, żeby puchar był nasz!
Budowlani dwukrotnie zdobywali to trofeum. Raz pod wodzą obecnego szkoleniowca, drugi raz prowadzeni przez Ryszarda Wiejskiego. Czas na trzeci triumf.
W drodze do finału łodzianie pokonali imienników z Lublina 52:9 i po dramatycznym pojedynku w półfinale Juvenię Kraków po dogrywce 26:13. W jutrzejszym finale zabraknie bohatera tego spotkania Grzegorza Dułki, który zdobył 10 punktów.
– Grzesiek podczas treningu naciągnął sobie mięsień i jego występ, podobnie jak Meraba Gabuni, który przechodzi rehabilitację po kontuzji, jest wykluczony – mówi szkoleniowiec.
Gdańszczanie są obrońcami pucharu. W drodze do finału uporali się z Ogniwem Sopot 45:7 i AZS AWF Warszawa 39:14.
Łodzianie mają do wyrównania sportowe rachunki z Lechią. W zeszłorocznym finale przegrali 11:22. Wiosną tego roku po dramatycznym ligowym pościgu ulegli na własnym boisku 24:27. Najwyższy czas na zwycięstwo. Budowlanych wzmocni dwóch zawodników występujących za granicą. W formacji młyna zagra grający w Anglii Kacper Ławski, który nie boi się żadnego rywala i z każdym podejmuje męską walkę. Dzięki swemu wzrostowi (blisko dwa metry) może się okazać kluczowym zawodnikiem przy wrzutach piłki z autu. Reprezentant Polski – Krzysztof Hotowski występuje we Francji. Potrafi zainicjować szybki atak, a gdy już się rozpędzi może być nie do zatrzymania dla rywali.
Ostatni raz Budowlani sięgnęli po puchar w 2003 r., gdy w finale nie dali najmniejszych szans MKS-owi Olsztyn (85:0). Później dwukrotnie zdobywali mistrzostwo kraju, to jednak w pucharze radzili sobie przeciętnie. W ostatnich latach te rozgrywki zdominowały Lechia i AZS Warszawa. Obie drużyny mierzyły się bowiem ze sobą w czterech kolejnych finałach - trzykrotnie górą byli gdańszczanie. Rok temu Lechia do przerwy przegrywała z Budowlanymi 10:17, zdołała odwrócić losy pojedynku.
W obecnym sezonie obie drużyny mają za sobą już dwa mecze ligowe - w obu górą byli gdańszczanie. W tym drugim, rozegranym przed dwoma tygodniami w Łodzi, gospodarze do ostatnich minut walczyli o wygraną. O minimalnej porażce zadecydowały błędy z pierwszej połowy. - Tym razem nie powinniśmy ich popełnić. Znamy bowiem już słabe i mocne strony rywala i wiemy, na czym mamy się skupić - uważa trener Mirosław Żórawski. Szczegółów taktyki zdradzać jednak nie chce. Ale przyznaje, że kibice mogą spodziewać się podobnego obrazu gry, jak w ostatnim pojedynku z Lechią. - Z tym że powinny wystąpić dwie różnice. Po pierwsze: musimy wcześniej wymęczyć rywali fizycznie i przycisnąć ich do obrony jak najszybciej, a po drugie: zagrać w obronie na takim poziomie, jak przed tygodniem z Arką Gdynia.
Bo choć w Gdyni Budowlani przegrali, to pozostawili bardzo dobre wrażenie. - Przez cały czas dyktowaliśmy warunki gry - wspomina Maciej Pabjańczyk. Dlatego w obozie łodzian wszyscy wierzą, że nie tylko mogą zdobyć Puchar Polski, ale przede wszystkim w to, że wygrana z Lechią będzie wyraźnym krokiem w kierunku złotego medalu w lidze. Szanse na to są tym większe, że Budowlani od czasu ostatniego pojedynku z Lechią zostali solidnie wzmocnieni. W niedzielnym finale (początek godz. 13) pierwszy raz w tym roku przed łódzką publicznością pokaże się bowiem dwójka rugbistów, którzy wrócili z wypożyczeń w klubach zagranicznych: Krzysztof Hotowski i Kacper Ławski. - Pod nieobecność Meraba Gabunii i Piotra Karpińskiego [obaj są kontuzjowani - przyp. red.] Kacper będzie naszym najwyższym zawodnikiem, dlatego bardzo na niego liczę. Przyda nam się zwłaszcza w ofensywie - zdradza Żórawski.
Niestety, szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać z Kamila Bobryka, który musiał wrócić do swojego klubu we Francji. W Łodzi pojawi się dopiero na półfinały play-off. Oprócz Gabunii i Karpińskiego uraz uniemożliwił grę także Łukaszowi Wieczorkowi. Na szczęście w pełni zdrowi są już Andrzej Milczak i Piotr Gomulak.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
[ Dodano: Pon 04 Maj, 2009 ]
Rugbiści Blachy Pruszyński Budowlani osiągnęli pierwszy z zamierzonych celów. Po znakomitym meczu pokonali Lechię Gdańsk 43:24 i zdobyli Puchar Polski.
Od pierwszej minuty inicjatywa należała do łodzian, którzy bardzo zmotywowani chcieli zrewanżować się rywalom za ligową porażkę 24:27. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po akcji lewym skrzydłem piłkę w polu punktowym położył Łukasz Żórawski, skutecznie podwyższył Tomasz Stępień.
Budowlani prowadzili 7:0 i systematycznie powiększali wywalczoną przewagę. Trzema znakomitymi rajdami popisał się Andrzej Milczak, który, gdy już się rozpędził, był dla gdańszczan nie do zatrzymania. Pewnie kopał piłkę na bramkę rywali Tomasz Stępień. Akcję meczu przeprowadził Kacper Ławski. Potężny gracz III linii młyna tuż po wznowieniu gry po przerwie wykonał 40-metrowy rajd. Bezradni gracze Lechii odbijali się tylko od rozpędzonego łodzianina. A ten niczym środkowy ataku pędził w pole punktowe gości. Kacper znakomicie walczył z przeciwnikami, udanymi atakami odbierając im chęć do gry i w zarodku dusząc ich próby ataku.
Gdańszczanie starali się wykorzystać masę i siłę swojego młyna, ale nie byli w stanie zatrzymać urozmaiconych i co najważniejsze skutecznych ataków łodzian. Próbowali odpowiedzieć pięknym za nadobne, ale skonstruowali za mało składnych akcji, żeby byli w stanie zagrozić świetnie dysponowanym gospodarzom.
– Puchar już mamy, na mistrza Polski czekamy – śpiewali po meczu uradowani łódzcy zawodnicy.
Trzy triumfy Serafina
Finał Pucharu Polski miał szczególne znaczenie dla grającego trenera Krzysztofa Serafina. On jako jedyny rugbista na placu gry trzy razy wywalczył trofeum, broniąc barw łódzkich Budowlanych.
Po raz pierwszy miało to miejsce w 1992 roku, gdy drużynę prowadził Mirosław Żórawski, po raz drugi dziewięć lat później pod wodzą Ryszarda Wiejskiego. Teraz grając i współpracując z Mirosławem Żórawskim mógł po raz kolejny cieszyć się pucharową zdobyczą.
Skład Zwycięskiej Drużyny
Budowlani: Sachrajda Łukasz,Szulc Krzysztof,Królikowski Michał,Kata Przemysław,Fortuna Dominik,Szyburski Przemysław, Niedźwiecki Stanisław,Ławski Kacper (5),Pabjańczyk Maciej,Żórawski Łukasz (5), Kaniowski Dariusz,Gomulak Piotr,Hotowski Krzysztof, Milczak Andrzej (15).Stępień Tomasz (18)
Rezerwowi: Andrzejczak Jakub,Grabski Paweł,Serafin Krzysztof,Maros Artur,Grodecki Tomasz, Łuczak Sebastian, Maciejewski Maciej,
Trener Główny:Żórawski Mirosław - Kapitan:Pabjańczyk Maciej
Widzów 2500
