Polska Sam z Maryną
Pierwsza połowa
10 minuta: Sam z Maryną na co dzień uprawiają inną dyscyplinę – to widać. Hokej ? Piłka wodna ?
20 minuta: Kto naszym powiedział do której bramki się strzela ? Ostatnio nie wiedzieli.
25 minuta: W Lidze Kelnerów i Organistów nie bylibyśmy ostatni.
30 minuta: O, o już się puszą nasi, dryblingi, pięta, kolanko, profesorowie. Z kelnerami sobie pogrywają
35 minuta: Beznadziejny sport. Nikt nie wie co to spalony. Słabszy może wygrać. Może być wynik 0:0. Sędzia może wygrać mecz. Żółte kartki pomagają przeciwnikom w turnieju. Opłaca się grać na czas i symulować.
40 minuta: Jak naszym nie przeszkadzać, to nawet im idzie.
Mam wyłączony dźwięk, więc nie komentuję komentatorów.
43 minuta: W końcu jakiś inny strzelił. Myślałem, że zasady sie zmieniły i tylko jeden może strzelać a reszta to libero.
44 minuta: Ohydny ten Ben Haker.
44 minuta: Podwójny Axel zaliczony. Skrzywanek. Noty: 10, 10, 10, 10. Niech policzę średnią: 40. Teraz publiczność śle esemesy na numer draj, nul, nul, nul, cwanciś, cwanciś.
45 minuta: Zaraz, zaraz a gdzie B(or)uc ? Bana dostał ? Kto sie w bramce czai ?
Szuflada teraz tokuje widzę. Dobrze, że nie słyszę
[ Dodano: Sro 01 Kwi, 2009 ]
Koleżanka przesłała mi w czasie mistrzostw świata zdjęcie, znane pewnie: z jednej strony szczerbaty Krzynówek i łysy Lewandowski z drugiej przystojni Portugalczycy w garniturkach. Z podpisem „Dlaczego Polki nie kibicują naszym”. Przykro mi się zrobiło.
Wróbelek ptaszyna niewielka, kochajcie dziewczyny wróbelka, kochajcie, do jasnej cholery.
Druga połowa
48 minuta: Skrzywónek w niebo.
49 minuta: A ten trener Sam z Maryny paznokcie z nerwów obgryza ? Myślałem, że sobie jaja robią.
50 minuta: Jeleń jest ? Kiedy wszedł ? Nie było go.
51 minuta: Ireeeeek. Irek. Strzela tak jak mówi. Jeleń nieźle biega, podoba mi się, tylko, boooże, niech nic nie mówi po meczu
56 minuta: Ebi, co ty robisz
57 minuta: Ben Hakera zęby bolą ? Sztuczne ?!
59 minuta: No, Jebi na sześć. Choć... nie do końca.
63 minuta: Siódma pięęękna. Lewandowski. Patrzcie dziewczyny - mężczyzna nie musi być piękny. Wnętrze się liczy. Ważne, że a to gola strzeli a to mamuta ustrzeli.
70 minuta: Kuuuuba ? Sęk ? Jaki sęk ? Dżewo, tartak. Dortmundzki koks już wypocił z krwi zeszło, może grać. To się nazywa wejście. Aaa to Smolarek strzelił. Co za beznadziejny sport, cyckami można strzelać.
79 minuta. Znowu zmiana ? Kiedyś dwóch można było zmienić.
80 minuta: Nooooo, Jeeebi. Mistrzostwo. Tatuś z fotela spadł.
82 minuta: Aaaa, B(or)uca nie ma bo niepotrzebny. Samzmaryńczycy strzelili chociaż raz ? Co za paskudne hobby mają. Przegrywać. Jedenaście Gołot.
89 minuta: Smolarek spalony. Gdy tu był Webb, to podyktowałby teraz 11 karnych. Dla Samzmaryną.
90 minuta: no juz chyba wygrają.
Koniec meczu. 10:0 dziękuję państwu


Nastroiłeś mnie tym pozytywnie 


Kiedyś na balkonie przysiadały całe chmary, a teraz jak jeden się pojawi, to jest święto. Posrane gołębie je wypierają