1. Jasnym jest, że zachował twarz człowieka niezależnego, ale ponadto ogłaszając konkurs zmusił Radę i poszczególne ugrupowania do jeszcze głębszej współpracy. Przy okazji to co obserwujemy w obecnej Radzie nie zdarzyło się w historii naszego miasta od czasów przywrócenia demokracji. Rada działa już 3 miesiące i nie było żadnego głosowania politycznego, nawet kierownictwo rady składa się ze wszystkich partii (Blok Prawica Razem, PiS, Lewica i Demokraci, PO). A pamiętasz jak było dawniej, wszyscy obrzucali się błotem,
Twarz niezależnego zachowałby jeśli sam wybrałby sobie wiceprezydentów, zgodnych z jego wizją Pabianic, a nie ludzi, którzy z twardą polityką lokalną są związani bardzo mocno. Tak jak mówiłem, Pan Cichosz i Pan Wypych nie są ludźmi anonimowymi, nie są nawet tłem w swoich środowiskach. Są ludźmi kreującymi politykę lokalna co najmniej od lat kilku. Bardziej mówiłbym więc o ubezwłasnowolnieniu Prezydenta niz o jego niezależności. Konkurs przyniósł więc skutki odwrotne od zamierzonych. A co do spokoju w Radzie. Powiedzmy sobie szczerze. Dzisiejsza Rada to prawica plus cos co chce sie nazywać lewicą (no może z nielicznymi wyjątkami). Opozycja nie istnieje, albo jest szalenie słaba.
Wciągnął Radę w wiekszą odpowiedzialność za miasto. Dzisiaj Rada współuczestnicząc w wyborze Wiceprezydentów musi aktywnie działać nie tylko jako organ uchwałodawczy, ale i również być inspiratorem i motorem napędowym dla władzy wykonawczej - czyli Prezydenta,
Zrobił to kosztem autorytetu swojej władzy, autorytetu, który dają mu wybory BEZPOŚREDNIE. Głosując na Dychtę (a przyznam się, że to zrobiłem) liczyłem, że nie będzie jak poprzedni prezydent i jego kontrkandydat, mieszał się w układy w Radzie. Niestety zawiódł moje oczekiwania. Dodatkowo zasłania się konkursem zamiast oficjalnie prowadzić politykę. Tworzenie fasad to domena poprzednich ekip, teraz miało być inaczej.
Oczywiście poprzez konkurs Prezydent stworzył większość w Radzie - pytanie tylko jaką? Myślę, że również w jej skład wchodzi Lewica. Gdyby nie chciała Ona wspópracować z Prezydentem zapewne nie brałaby udziału w konkursie, a jednak brała,
Ilu kandydatów Lewicy był wśród 10 wyłonionych do ostatecznego konkursu??? Z moich informacji wiem, że dwóch startowało, ale przepadli w otchłań czeluści i nawet nie zostali ujawnieni (co też jest dla mnie skandalem- konkurs nie odbył sie przy pełnej jawności)...przypadek.
Inna sprawa, przynajmniej od kilku tygodni mówiono w drugim obiegu, że kopnkurs jest bardziej ustawiony niż się wszystkim wydaje. Taki wynika ja znałem przynajmniej tydzień temu. To, że lewica nadal chciała brać w nim udział jest dla mnie głupotą polityczną.
Poza tym tak jak móiłem. Dla mnie tworzenie Frontu Jedności Narodowej nie jest ideałem działania samorządu.
4. Ostatni "+" jaki widzę (poza tymi, które wymieniłeś). Konkurs dał Prezydentowi niezły start marketingowy - pokazał mieszkańcom, że nie jest utokratą i dąży do współpracy z Radą - zupełne przeciwieństwo poprzednich lat.
Ile Pan Prezydent chce jeszcze jechać na ruchach pozorowanych i startach marketingowych. Ja czekam na konkretne działania a nie formowanie ekipy rządzącej przez pół roku!!!! A do zrobienia jest dużo wiecej niż robienie sobie zbędnych zabaw jak ten konkurs.
Teraz Prezydent potrzebuje tylko jednego - mądrości w pokierowaniu młodymi ludźmi, tak by wykorzystać ich zapał i chęci.
Ale Ci młodzi ludzie nie wyjda ze swojej przynalezności partyjnej. I coby mi tu jarek na forum opowiadał nie uwierze w to. Prezydent został osaczony przez konkretne środowisko polityczne i najpierw potrzebny jest mu zapał aby nie został przez nie zjedzony. Inaczej skończy jak Pan Berner.