Nie nalezy do jednego worka wrzucac strajków różnych grup, strajki lekarzy nie maja podłoża socjalnego, płacowego.
Wśród lekarzy do strajku prą nie ci najmniej zarabiający, tylko raczej juz ustawieni.
Przekonuje mnie teoria kataryny.
http://kataryna.blox.pl/html
Chodzi o to żeby szpitale wpadly w wieksze dlugi, wtedy łatwiej będzie je kupić. Kataryna cytuje słowa p. Kopacz (PO) z sejmu i rozmowę p. Sawickiej (exPO), nagraną przec CBA. Pasuja do siebie.
Pani Sawicka:
Jeżeli będzie na przykład jeśli ze szpitala czy przychodni tworzona spółka prawa handlowego, to przejmujesz i strukturę i ludzi. No wy bylibyście właścicielami. Właścicielami szpitala, przychodni i tak dalej. No to od tego [aby tak się stało] będziemy my. Do tego typu spraw będzie pierwszy macher, frontmenka, partnerka z mojej grupy a dzisiejsza [tu CBA ocenzurowało ale wiadomo, że pada nazwisko Ewy Kopacz]. [Ta grupa to] lekarze, z tym, że mają za sobą pracę jako ordynatorzy, dyrektorzy ZOZ-u, dzisiaj są parlamentarzystami. I jeżeli pojawia się naprawdę coś na czym można zrobić biznes no to dlaczego nie. My mamy jedne możliwości, wy macie drugie możliwości.
Mnie nie chodzi o prywatyzację szpitali, bo zawsze bylem za, i to jest nieuniknione, tylko o metodę. Po dojsciu PO do władzy znów sie czuję "mniej niz zero". Są tacy, to nie żart, dla których jestem tyle właśnie wart.
Wybór mialem taki:
PiS zero prywatyzacji i skamielina
PO złodziejska prywatyzacja
Jak zwykle od 17 lat zagłosowałam na UPR. cóż, 1% z hakiem. Elita.