grzeszek napisał(a):Widocznie "ciemny lud" miast i wsi nie oczekiwał podwyżek, lepszej słuzby zdrowia itd, bo z sondazy wynika, ze PiS nadal ma swoje poparcie. Ci ludzie glosują na PiS i nie odwracaja sie od swojej partii więc uwazaja, że dostali, to czego sie spodziewali. I nie wnikam co to jest, czy to dobrze, czy nie dobrze, co kto nosi na głowie i z czego to jest zrobione. Mądrość, szczęście i zdrowie to jest dostać to czego się czlowiek spodziewał.
Natomiast pytanie "pierwszej lepszej emerytki" to co to za argument, człowieku. Ty pytasz sie swojej cioci ja swojej ? A jak co innego powiedzą, to do jakich wniosków dojdziemy w tej dyskusji ? Żadnych ! Bo pytanie sie "pierwszej lepszej emerytki" to jest czysta demagogia. Taki argument w dyskusji cofa dyskusje do magla, równie dobrze możemy se maczugami powywijać.
Pokaż mi rząd, który nie chwali sie tym co akurat wydarzyło sie za jego kadencji. Pokaż mi opozycje, która nie udowadnia, ze wszystko co dobrego sie wyarzyło to mimo działań rządu. Tak jest w Wielkiej brytani takjest w USA, tak maja Niemcy i Francuzi.
Rozumiem, że ciemny lud nie oczekuje chleba, ale igrzysk, to chyba ty jesteś jednak z elity, a nie z ludu.
Pierwsza lepsza emerytka to miało być uosobienie prostego ludu, który można zbadać poprzez sondaże, ale nie te polityczne, ale te dotyczące sytuacji ekonomiczno-społecznej.
Z tą ciocią to nie rozumiem.
Miller z Kwaśniewskim malo sie nie pozabijali kto ma wciagnac flagę a prawda jest taka, ze to nas przylączono czy byśmy chcieli czy nie, więc porzuć, człowieku, ten sposób rozumowania. Pogadamy za lat 10 jak bedzie trzeba ten beton i asfalt jakoś utrzymac w calości. Chyba że ci chodzi żeby sie nażreć teraz i nie myslec co bedzie potem.
Ale nie jestem politykiem i chyba mam prawo widzieć to trochę inaczej, poza sferą gry, jaka oni uprawiają.
Jesli chodzi o sztuczki na które dała sie nabrac tzw. inteligencja. Otóż, widzę propagandę zarówno prorzadową jak i antyrzadową (na marginesie: porównanie do peerelu to tu w tym wątku robia ludzie, którzy chyba całkiem nie wiedza o czym piszą)). I uważam, że ludzie, którzy uważaja sie za wyksztalconych nadziali sie na tę drugą. W ogóle im czlowiek uważa się za mądrzejszego od innych (te drwiny z moherów), tym łatwiej go nabrac. Prosty człowiek często działa jak Ślimak z Placówki: "jestem za głupi żeby dac sie oszukać" i trzyma się kurczowo tego co ojciec i ksiądz proboszcz każą. I dobrze na tym wychodzi. A ynteligencja kombinuje, dyskutuje. Spytaj akwizytora - jak wejdzie za drzwi to juz pół sukcesu. Jedni sie daja nabierac na znikające pluszaki w spocie PiSu inni na błękitne koszule Tuska. Na każdego jest sposób.
Z PRL zgoda. Twoim zdanie prości ludzi, rzeczywiście są kompletnymi tumanami, którzy musza słuchać się księdza czy rodziny. masz "wysokie" mniemanie o kompetencjach ludu. I w dodatku świetnie na tym wychodzą głosując w każdych wyborach na inną partię. Bo tamci oszukali.
A inteligencja ma nie dyskutować? Chyba od tego jest?
Jakie wojny wywołane przez ten Rząd uprzykrzyły życie milionom Polaków ? ja wymienię te, które wnosza cos nowego:
1. Wojna z korporacjami prawniczymi. Gdybym był mlodym studentem prawa, bez koneksji rodzinnych w tym środowisku, to na msze bym dawał co miesiąc, żeby tylko szerzej otworzyc dostęp do zawodu.
A czy została ta sprawa rozwiązana, chyba nie.
2. Wojna z prezesami spółdzielni mieszkaniowych ? Spytaj tej swojej "pierwszej lepszej emerytki" czy nie cieszy się że moze wykupic za 2 zł mieszkanie.
A czy to sprawiedliwe?
3. Wojna o lustrację. Podlegałem też tej ustawie, wypisalem oświadczenie w 5 minut i jak bedzie trzeba mogę to robić codziennie na sniadanie. To jest to uprzykrzenie ? Chyba dla tych co mają cos na sumieniu. [quote/]
przecież nie chodziło o lustację jako taką bo ona już była wcześniej, tylko o niekonstytucyjność zmian jakie PiS wprowadził.
4. Wojna z WSI. Akurat czytałem tez parę artykulów, w których wywodzono, ze Polska zwiększyla swoja wiarygodność dzięki tej akcji. Akurat nie w Moskwie, ale to mnie najmniej boli [/quote]
Pokaż którychś z tych artykułów.
5. Wojna z drogim Bronisławem i reszta salonu. Ja sobie cenie wolność, stary i ci dziadkowie, którzy od parunastu lat mówili mi co jest dobre a co złe, co mówic i jak mówić, kto jest ałtorytet a kto oszolom, to malo mnie obchodzą. Mam swój rozum i ci wyzywani od oszołomów okazuje się dzisiaj że mieli rację. Ciesze sie, że salon sie wietrzy. A za pisanie źle o Polsce do zagranicznych gazet, to odebrał bym, zdrajcom, obywatelstwo polskie.
Mówisz, że cenisz wolność to dlaczego odbierasz ją Bronislawowi. Od kiedy to krytyka jest zdrada? To są standardy demokratyczne?
6. Może wojna z łapownictwem ? Nie ?
A jakież to efekty ta woja przyniosła. Z korupcją walczy się przede wszystkim poprzez tworzenie niekorupcjogennego prawa, a nie poprzez najazdy CBA.
To do diabła, która wojna taka uprzykrzająca ?
Widzisz można rozwiązywać problemy bez wojen. O to przede wszystkim mi chodziło.
A inne wojny to choćby: pielęgniarki, lekarze, dziennikarze i generalna wojna z ludźmi niepopierającym PiS (lumpenbiberały, wykształciuchy, łze elity, bure suki).
I tak dalej i tym podobne. Z takimi mądralami jak ty dyskusja jest właściwie bez sensu. Po prostu uwierzyłeś w cos i nic nie dociera do ciebie. Tak samo wierzą ci od RM tylko w co innego. Zamiast sie cieszyć, że Polska jest wolna, że obcy żołdak nie popycha ci twoich dzieci, że Rząd próbuje w ogóle cos negocjowac a nie poddaje sie z góry, że mozna zarabiac, rozwijać sie, na ile kto ma zdolnosci i siły, że mozna czytac i pisac co sie chce, to k...a nie, bo prezydent ma pypcia na gębie i za mały.
I to jest problem, tacy jak ty, to jest problem
Ty wierszysz w jedną bajkę, ja być może w drugą. Chyba mam do tego prawo. Pytanie, ktora baja jest lepsza dla Polski. Ciesze się, że polska jest wona. Stało się chyba w 1989 roku, a nie 2005. Tak więc żaden argument. Mogę zarabiać, rozwijać się itd od wiele lat, i nie jest to zasługa PiS-u. A bardziej reform zapoczątkowanych przy Okrągłym Stole, którego PiS się tak brzydzi.



