A ja drogi Dawidzie.. dla mnie osobiście róznica między prawicą a lewicą leży w nieco innym miejscu.
nauczony historia PRL-u, ZSSR i innych państw socjalistycznych widzę, że podniesione przez Ciebie kwestie są niestety w gestii społecznej utopii. Nie jest przypadkiem, że właściwie nie można wskazać państwa, gdzie prowadziły by one do rozsądnej drogi rozwoju. W każdym przypadku, niezależnie od cech narodowych geograficznych i innych generowały daleko idące wynaturzenia.
Oczywiście możemy przejść do lewicy demokratycznej. I tu dobrym przykładem są niektóre państwa Europy Zachodniej tak weźmy Francję, Grecję czy Włochy.
Jak na to nie spojrzeć to pod względem czy to społecznym czy ekonomicznym lub też interesów globalnych nie jest to pierwsza liga.
Niestety idee lewicowe skompromitowane zostały również w Polsce. I to rząd Millera doprowadził do kryzysu lewicy. Kryzysu, którego podłożem nie były względy ekonomiczne, ale moralne.
Wszechobecna korupcja, nepotyzm zawłaszczanie państwa przez plutokrację spowodowały, że uruchomieony został naturalny motor demokratycznej cenzury społecznej. Wyniki wyborcze to nie wraże działanie prawicy ale ocena społeczeństwa. Jeżeli jej nie szanujesz i nie wyciągasz z tego wniosków to nie jesteś Nową Lewicą ale kontynuacją tego wszelkiego post PRL-owskiego zła jakie uosabia m.in SLD.
Odnośnie rozdawnictwa PiSu to fakt, też się mi to nie podobało, ale PO płaci nie za hojność PiSu a za swoje szumne obietnice. Za obietnice na które nie ma pokrycia w sytuacji makroekonomicznej.
Niezależnie jednak od tego uważam, że w chwili obecnej na gruncie Polskim, róznica między lewicą a prawicą leży w pewnym systemie wartości i kręgosłupie moralnym.
Chcąc to zdefiniować w jednym zdaniu:
dla mnie prawica reprezentuje pewny system wartości połączony z określonym kręgosłupem moralnym, który wyznacza stosowanie przyjętych norm społecznych lewica natomiast jest, w postaci działaczy lewicowych głównie z rodowodem z PRL-u lub wcześniejszych rządów IIIRP, jest obozem, który pod płaszczem populistycznych społecznych haseł połączonych w praktyce gospodarczej i administracyjnej na budowaniu karteli finansowo-politycznych nie reprezentuje żadnej moralności społecznej lub co najwyżej mentalność Kalego.
...trochę długie wyszło ale trudno
