"Express Ilustrowany": Andrzej Pęczak, były łódzki poseł i baron SLD, wystąpił do marszałka Sejmu o zapomogę. Pęczak twierdzi, że nie może wyżyć z 1,9 tys. złotych renty, którą otrzymuje.
"Wypisany własnoręcznie wniosek wysłałem we wtorek listem poleconym. Nie wymieniam w nim kwoty, którą chciałbym dostać. Liczę jednak, że marszałek Marek Jurek uwzględni trudną sytuację, w jakiej się znalazłem po wyjściu z więzienia" - mówi gazecie były prominent lewicy.
Jak myślicie czy pod sdh-em gdybyśmy zaczęli zbierać ludzie by coś dali?
Może babcie te co mają emerytury po 700 mogły by się trochę podzielić z P. Pęczakiem.
Ciekawe czy na Trauutta szykują już jakąś zapomogę. ?


