już od dawna obserwuję bardzo niepokojaca sytuacje w naszym pabianickim szpitalu.otóż tolerowane jest palenie papierosów w wejściu do izby przyjęć ( dawne pogotowie).jak to jest mozliwe, aby ludzie wchodzący tedy do szpitala np do izby przyjeć przechodzili przez chmurę dymu pozostawioną przez palaczy.w takiej instytucji jest to ciezkie wykroczenie.
bardzo mnie bulwersuje fakt,że to własnie personel , głównie pielęgniarski uprawia ten proceder. wszędzie szukamy oszczednosci, szpital też.czemu więc płaci np pielegniarce za czas spędzony na paleniu papierosów. policzmy - pani pielegniarka wypala średnio
ok. 12 papierosów , czas palenia to ok 10 min - to nam daje 2 godziny bezczynnosci . zarabiając ok 14 zł na godzine szpital płaci niepotrzebnie ok 28 złotych dla tej pani. a takich osób w szpitalu mamy ok 100 wiec szpital moze zaoszczedzic ok 2800,00 zł dziennie.


A że też palę, to będziemy sobie to wzajemnie odliczać od czasu pracy