Zycie...:/

Czyli wszystko, co wam przyjdzie do głowy...
JestemNikim
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 29 paź 2011, o 03:10

Zycie...:/

Postprzez JestemNikim » 29 paź 2011, o 03:22

Witam Was Pabianiczanie...
Czy to tylko ja mam takie problemy w tym zasranym miescie ..
Mieszkam tutaj od urodzenia Aktualnie szukam Pracy Jestem Bezrobotny lecz po 6 miesiącach szukania nadal nie moge znaleść pracy a dziewczyna ktora kocham nie widziałem juz 5 lat .
Nie wiem co robić ze swojim zyciem .
Zyje chwila zataczam sie nie mam znajomych / przyjaciół z którymi mółbym porozmawiać nie mam nic prawdziwy margines społeczeństwa .
Jedno co mam to prawdziwego doła nie wiem czy mam sie zabić czy wsiąść w pociąg i pojechać w swiat a co najlepsze mam dopiero 19 lat , powinienem cieszyć sie życiem .....
Niestety życie nie jest takie piękne jakby co niektórym sie wydawało.
Siegnołem do internetu moze wiecej ludzi ma tak jak ja zycie do dupy ...
Lecz odpowiedzi nie znalazłem na moje pytania wiec postanowiłem napisać na Forum naszej Pabianickiej gazecie Moze jakis Formułowicz mi pomoże ..
Co mam robic ze swoim życiem ....
Staram sie zacząć wszystko od nowa lecz nie potrafię ..
Pracy też nie moge znaleźć
Wsumie to nic mi w życiu nie wychodzi i nie mam pojęcia co ze sobą zrobić ....
W Ostateczności zostaje szubienica i taboret Lecz Pytanie ( czy warto ?) Nie wiem moze ...
A moze wy mi pomożecie ?

Avatar użytkownika
michal7187
Starówa - witaj starszy forumowiczu
Starówa - witaj starszy forumowiczu
 
Posty: 280
Dołączył(a): 1 sie 2008, o 21:50
Lokalizacja: Karniszewice

Zycie...:/

Postprzez michal7187 » 1 lis 2011, o 19:51

Typowe nastawienie młodzieżowego wieku.
Oferty pracy, ale nie jest to rewelacja - wystawianie towaru na półki, praca w Philipsie, itp.
Siedząc w domu nikogo nie poznasz, więc wypuść się na miasto gdzieś.
5 lat minęło więc zapomnij o tej kobicie, bo znajdą się nowe.
Albo idź na studia i do pracy. Nie będziesz miał czasu się martwić przez 5 lat.

Avatar użytkownika
Lupus83
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 531
Dołączył(a): 10 kwi 2007, o 20:42
Lokalizacja: Pabianice

Re: Zycie...:/

Postprzez Lupus83 » 3 lis 2011, o 09:37

JestemNikim napisał(a):Witam Was Pabianiczanie...
Czy to tylko ja mam takie problemy w tym zasranym miescie ..
Mieszkam tutaj od urodzenia Aktualnie szukam Pracy Jestem Bezrobotny lecz po 6 miesiącach szukania nadal nie moge znaleść pracy a dziewczyna ktora kocham nie widziałem juz 5 lat .
Nie wiem co robić ze swojim zyciem .
Zyje chwila zataczam sie nie mam znajomych / przyjaciół z którymi mółbym porozmawiać nie mam nic prawdziwy margines społeczeństwa .
Jedno co mam to prawdziwego doła nie wiem czy mam sie zabić czy wsiąść w pociąg i pojechać w swiat a co najlepsze mam dopiero 19 lat , powinienem cieszyć sie życiem .....
Niestety życie nie jest takie piękne jakby co niektórym sie wydawało.
Siegnołem do internetu moze wiecej ludzi ma tak jak ja zycie do dupy ...
Lecz odpowiedzi nie znalazłem na moje pytania wiec postanowiłem napisać na Forum naszej Pabianickiej gazecie Moze jakis Formułowicz mi pomoże ..
Co mam robic ze swoim życiem ....
Staram sie zacząć wszystko od nowa lecz nie potrafię ..
Pracy też nie moge znaleźć
Wsumie to nic mi w życiu nie wychodzi i nie mam pojęcia co ze sobą zrobić ....
W Ostateczności zostaje szubienica i taboret Lecz Pytanie ( czy warto ?) Nie wiem moze ...
A moze wy mi pomożecie ?



Chłopie weź się w garść. Ja tez miałem mocno nieciekawą sytuację finansową, niepracującą żonę i utrzymanie domu na głowie... Lekko nie było. Lepszej pracy szukałem pół roku. W poprzedniej wykończył mnie psychicznie kierownik. Nie chciałem nawet z łóżka wstawać, trzeba jednak było chodzić bo pieniądze na życie były potrzebne. Od początku października jestem w nowej firmie. Jest lepiej, ale mogło by być jeszcze lepiej... I wczoraj dostałem kolejną ofertę pracy za naprawde porządne pieniądze. Czo prawda kosztowało mnie to trochę wysiłku (sporo trułem dupę mojemu przyszłemu szefowi - Hiszpanowi ;) ) i pieniędzy (miałem dwie rozmowy rekrutacyjne w Warszawie i jedną pod Krakowem) i udało się. W końcu będe żył bez oglądania każdego grosza... Tak więc trzymaj się i nie poddawaj. Na pewno się uda...
IKP
http://autokacik.pl - tu bywam :)

Avatar użytkownika
Owieczka
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 1135
Dołączył(a): 14 lis 2008, o 20:11
Lokalizacja: Stare Miasto

Zycie...:/

Postprzez Owieczka » 3 lis 2011, o 13:17

Ja też mam czasem dosyć jak rozglądam się dookoła.Mąż od 4 miesięcy szuka pracy, ja też nie pracuję.też szukam.I wszędzie te same odpowiedzi:proszę się skontaktować za tydzień/dwa, lub oddzwonimy...A w domu troje dzieci...Ale - jak ja to mówię"Westerplatte brani się dalej".I walczę codziennie od nowa.Oboje z mężem walczymy, choć czasem płakać się chce z bezsilności.Ty masz tę przewagę nad nami, że nie masz rodziny, jesteś wolny jak ptak i nie musisz się martwić o kogoś.Ale nie można sie poddawać, bo jak sie człowiek podda to już potem nie ma nic- tylko czarna dziura...

Avatar użytkownika
Lupus83
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 531
Dołączył(a): 10 kwi 2007, o 20:42
Lokalizacja: Pabianice

Re: Zycie...:/

Postprzez Lupus83 » 3 lis 2011, o 15:27

Owieczka napisał(a):Ja też mam czasem dosyć jak rozglądam się dookoła.Mąż od 4 miesięcy szuka pracy, ja też nie pracuję.też szukam.I wszędzie te same odpowiedzi:proszę się skontaktować za tydzień/dwa, lub oddzwonimy...A w domu troje dzieci...Ale - jak ja to mówię"Westerplatte brani się dalej".I walczę codziennie od nowa.Oboje z mężem walczymy, choć czasem płakać się chce z bezsilności.Ty masz tę przewagę nad nami, że nie masz rodziny, jesteś wolny jak ptak i nie musisz się martwić o kogoś.Ale nie można sie poddawać, bo jak sie człowiek podda to już potem nie ma nic- tylko czarna dziura...



Twój mąż już u niemca nie pracuje? Nie zazdroszcze...
IKP
http://autokacik.pl - tu bywam :)

Avatar użytkownika
Owieczka
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 1135
Dołączył(a): 14 lis 2008, o 20:11
Lokalizacja: Stare Miasto

Zycie...:/

Postprzez Owieczka » 4 lis 2011, o 17:02

Lupus83 napisał(a):Twój mąż już u niemca nie pracuje? Nie zazdroszcze...

Nie pracuje.Niemcy jednak nie są tacy uczciwi za jakich uchodzą.Gość jest nam winien jakieś 900 euro.
A tak odnośnie pracy to po tygodniach/ miesiącach siedzenia i wysyłania CV po świecie wczoraj mąż dostał zaproszenie do Niemiec na rozmowę, do Łodzi do pracy, ja jutro mam rozmowę kwalifikacyjną i może będę pracować w Łodzi a dziś oboje zakwalifikowaliśmy się do drugiego etapu rekrutacji do pracy w Norwegii...Sami już nie wiemy co wybrać:)Gdzie lepiej pracować i mieszkać- w Niemczech, czy w Norwegii...A mąż już dziś pojechał pracować na chlebek i bilety...Jednak jak się człowiek nie poddaje to prędzej, czy później coś wywalczy i wymodli:))Głowa do góry chłopaku :) Jeszcze się będziesz śmiał z teraźniejszego doła :lol:

Avatar użytkownika
Lupus83
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 531
Dołączył(a): 10 kwi 2007, o 20:42
Lokalizacja: Pabianice

Re: Zycie...:/

Postprzez Lupus83 » 6 lis 2011, o 09:30

Owieczka napisał(a):
Lupus83 napisał(a):Twój mąż już u niemca nie pracuje? Nie zazdroszcze...

Nie pracuje.Niemcy jednak nie są tacy uczciwi za jakich uchodzą.Gość jest nam winien jakieś 900 euro.
A tak odnośnie pracy to po tygodniach/ miesiącach siedzenia i wysyłania CV po świecie wczoraj mąż dostał zaproszenie do Niemiec na rozmowę, do Łodzi do pracy, ja jutro mam rozmowę kwalifikacyjną i może będę pracować w Łodzi a dziś oboje zakwalifikowaliśmy się do drugiego etapu rekrutacji do pracy w Norwegii...Sami już nie wiemy co wybrać:)Gdzie lepiej pracować i mieszkać- w Niemczech, czy w Norwegii...A mąż już dziś pojechał pracować na chlebek i bilety...Jednak jak się człowiek nie poddaje to prędzej, czy później coś wywalczy i wymodli:))Głowa do góry chłopaku :) Jeszcze się będziesz śmiał z teraźniejszego doła :lol:


Próbujcie gdzie tylko się da. Na pewno się uda :D
IKP
http://autokacik.pl - tu bywam :)


Powrót do Różności



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników