Wandale

Czyli wszystko, co wam przyjdzie do głowy...
Avatar użytkownika
Owieczka
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 1135
Dołączył(a): 14 lis 2008, o 20:11
Lokalizacja: Stare Miasto

Wandale

Postprzez Owieczka » 18 lut 2011, o 09:41

Wczoraj jakiś...ktoś zniszczył mi samochód stojący przed domem.
Najpierw rano urwał prawe lusterko, wyrwał antenę, skopał drzwi od strony pasażera i zepsuł zamek od strony kierowcy,a wieczorem dokończył urywając i kompletnie niszcząc lusterko od strony kierowcy.Słów brak...
Nie wiem, czy to jakiś właściciel podobnego auta, który potrzebował owe części, ale nie umiał ich wymontować nie niszcząc, czy jakiś pół mózg,który bawi się demolując komuś auto.W każdym razie oba te przypadki zgłosiłam na policji, choć w gruncie rzeczy nie wierzę w znalezienie i ukaranie sprawcy.Przecież to "niska szkodliwość społeczna"i nie muszą się wysilać.A ja nawet nie dostanę kasy z odszkodowania, bo tak stare auto jak moje nie ma AC, bo takich nie ubezpieczają- nie opłaca się.Tyle, że dla mnie to duży problem- bo mąż miał jechać na rozmowę kwalifikacyjną- i teraz nie pojedzie.I nadal nie będzie miał pracy. I nie będzie nadal mnie stać na kupno innych- nawet używanych.I po węgiel też nie pojedzie- z oczywistych powodów.
Jeden debil przez minutę "działalności"zrobił znacznie więcej szkód niż tylko jakieś głupie lusterka...
Policja pytała czy kogoś podejrzewam.
Jak bym wiedziała kto to-połamała bym mu łapy.Żeby nie miał juz czym wyrywać lusterek.

Avatar użytkownika
nika
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 35
Dołączył(a): 31 lip 2008, o 14:14
Lokalizacja: Piaseczki

Wandale

Postprzez nika » 19 lut 2011, o 22:54

4 lata temu zwinęli mi obie tablice rejestracyjne, to był dopiero problem. Kołpaki, lusterka to chleb powszedni. Najgorsze mam wspomnienia, gdy 2 lata temu wyskrobali mi na lakierze "rzęsy" nad światłami i linie po długości auta. Na policji już przy wcześniejszych zgłoszeniach, policjantka zwróciła mi uwagę, że mam bardzo charakterystyczne autko, a co do sprawcy miałam podejrzenia, które policja sprawdzała. Zazdrość i uprzedzenie szczeniaka doprowadziły, że rozstałam się z moim autkiem tym chętniej, gdyż straciłam do niego serce wcześniej, gdy zrobili mi włam amatorsko rozbebeszyli klamkę wyrwali całe radio z obudową strasznie niszcząc i kradnąc tylną półką z głośnikami. To była taka trauma, że po naprawie ze 2 tygodnie nie mogłam do niego wsiąść. Tobie współczuję ale niestety niewiel można zrobić z amatorami szybkiego zarobku lub ze zwykłymi wandalami, którym wystarczy 1 piwko, żeby się we łbie zakołysało.


Powrót do Różności



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników