Na smutki - dowcipy

Czyli wszystko, co wam przyjdzie do głowy...
Avatar użytkownika
ewa
Moderator
Moderator
 
Posty: 801
Dołączył(a): 20 lis 2006, o 20:43
Lokalizacja: z redakcji

Na smutki - dowcipy

Postprzez ewa » 23 lis 2006, o 22:20

Zobaczymy czy wypali mój pomysł wątku z żartami. Żeby było weselej proponuję jakieś naprawdę fajne dowcipy. Ja ze swojej strony wstawiam żart dedykowany koleżance Agnieszce :D

Wydarzyło się pewnego razu, że uczeń Mistrza Kung-Fu przeszedł
z powodzeniem nauki wstępne i przystąpił do Ostatecznej Próby.
Rzekł mu wtedy Mistrz:
- Stań na placu przed świątynią i przepołów gołymi rękami deskę, którą ujrzysz opartą o kamienie.
Poszedł tedy uczeń i ujrzał ledwo ociosaną kłodę twardego drewna. Nie uląkł się jednak i goła dłonią uderzył w nią tak mocno, że pękła i dwie połówki spadły na ziemię.
- Dobrze wykonałeś zadanie - rzekł Mistrz. - Teraz czeka cię drugi sprawdzian. Pójdziesz ze mną do gospody w mieście.
Poszli tedy do gospody, gdzie ujrzeli dwóch złoczyńców bijących niewinnego kupca.
- Czyń co trzeba - rozkazał Mistrz.
Rzucił się tedy uczeń w wir walki i wnet wyleciał za drzwi z
podbitym okiem i bez zębów.
Wrócił też zaraz w niesławie do domu, a zgromadzonej przy stole rodzinie rzekł: - To samo co rok temu. Plac poszedł dobrze, ale upierd...ł mnie na mieście....
Ogry są jak Photoshop, Photoshop ma warstwy i ogry mają warstwy...
Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika
Aga
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 9
Dołączył(a): 23 lis 2006, o 10:42

Postprzez Aga » 24 lis 2006, o 14:11

hi hi hi ;) świetny pomysł!!!
... to lecimy dalej...
Na gałęzi wiszą sobie 3 nietoperze i rozmawiają. W pewnej chwili jeden z nich zaniemówił i jak sprężyna stanął głową do góry. Dwaj pozostali popatrzyli na sieie - jeden z nich: "Kurcze, znowu zemdlał".

Avatar użytkownika
abyss
Starówa - witaj starszy forumowiczu
Starówa - witaj starszy forumowiczu
 
Posty: 211
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 22:04
Lokalizacja: Nowa Wieś

Postprzez abyss » 25 lis 2006, o 00:16

- Halo ?
- Cześć maleńka, tu tatuś, daj mi mamusie
- tatusiu, mamusia jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiem
po dłuższej chwili milczenia:
- ależ córeczko, nie masz żadnego wujka Franka !
- nieprawda ! mam ! i jest teraz z mamusia w sypialni !
- Ok, no cóż....posłuchaj uważnie, chce żebyś cos dla mnie zrobiła. Dobrze?
- dobrze tatusiu
- to idź na gore do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata właśnie parkuje przed domem...
... kilka minut później :
- już zrobiłam
- i co się stało ?
- mama bardzo się przestraszyła, wyskoczyła z łóżka bez ubrania i zaczęła biegać po pokoju i krzyczeć, a potem potknęła się o dywan i wypadła przez okno i leży nieżywa.
- Boże, a wujek Franek ?
- on tez wyskoczył z łóżka bez ubrania i krzyczał i w końcu wyskoczył przez okno, to z drugiej strony i wskoczył do basenu. Ale tatusiu, tam nie było wody, miałeś napełnić go w zeszłym tygodniu i zapomniałeś. No i wujek upadł na dno i tez jest nieżywy.
...baaardzo długa chwila ciszy, aż wreszcie :
- hm mmm, basen mówisz ? a czy to numer 555-67-89 ?



Blondynka kupiła sobie buty, ale od tygodnia trzyma je w szafie. Mąż pyta:
- Kochanie, czemu nie nosisz swoich nowych butów?
- Włożę je jutro. Sprzedawca powiedział, że przez pierwszy tydzień mogą uwierać.


Wraca Jasio ze szkoły. Ojciec, dresiarz, postanowił zagaić intelektualnie do syna:
- No i co tam w szkole?
- Niedobrze tato, pięć pałek dostałem.
- No... Jasiu, będzie lanie.
- Wiem, tato, mam już adresy.
Jesteś tym, co potrafisz poczuć, posiadasz tyle, ile umiesz dostrzec
Miej permanentnie rozpostarty umysł i nie zamykaj oczu
Koczuj na smaki, smaki te poczuj

Avatar użytkownika
piotrekg80
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 26 lis 2006, o 15:09
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez piotrekg80 » 26 lis 2006, o 15:38

Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do Świętego Piotra i mówi:
- Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd! - wyjaśniła całą sytuację i uzyskała obietnicę, że pomyłka szybko zostanie naprawiona.
Niestety, Święty Piotr w natłoku obowiązków najwyraźniej o niej zapomniał. Następnego dnia siostra Małgorzata znów dzwoni:
- Proszę, zabierzcie mnie stąd natychmiast! Na dzisiejszy wieczór zaplanowana jest orgia! Obecność obowiązkowa...
Święty Piotr przejął się losem siostry Małgorzaty i obiecał jak najszybciej sprawę załatwić. Niestety, zapomniał i tym razem. Przypomniał sobie dopiero nazajutrz, gdy usłyszał dzwonek telefonu. Z drżącym sercem podnosi słuchawkę i słyszy:
- Cześć Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj sobie głowy...

BOLO
Starówa - witaj starszy forumowiczu
Starówa - witaj starszy forumowiczu
 
Posty: 320
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 11:25
Lokalizacja: Pabianice/ŁOŚedle

Postprzez BOLO » 26 lis 2006, o 19:10

Narzeczony do swojej wybranki:
- Zarabiam 5 tysięcy miesięcznie, będziesz umiała za to wyżyć?
- Ja tak, a ty z czego będziesz żył?
:lol:
ioo było was poznac ale albo jestem zbyt głupi aby was zrozumieć albo zbyt mądry aby was cokolwiek nauczyć

Avatar użytkownika
Edziulka
Starówa - witaj starszy forumowiczu
Starówa - witaj starszy forumowiczu
 
Posty: 133
Dołączył(a): 26 lis 2006, o 21:07
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez Edziulka » 26 lis 2006, o 22:10

Nauczyciel opowiada klasie o malpach. Dostrzega, że mala Zosia nie slucha. Zwraca więc jej uwage:
- Zosiu! Sluchaj uwaznie i patrz na mnie, bo nie bedziesz wiedziala jak wyglada malpa!



Mężczyzna przychodzi do lekarza na analizę spermy. Lekarz daje mu specjalny pojemnik i mówi:
- Jutro proszę przynieść spermę w tym pojemniczku.
Mężczyzna przychodzi następnego dnia, ale z pustym pojemnikiem. Lekarz z niedowierzaniem pyta co się stało. W odpowiedzi usłyszał:
- Doktorze, bardzo się starałem - najpierw jedną ręką, potem drugą, potem dwiema rękami, potem zawołałem żonę - ona próbowała jedną ręką, potem dwiema rękami, ustami, zębami... W końcu zawołałem sąsiadkę - ona próbowała jedną ręką, potem dwiema rękami, ustami, zębami...
- Zawołaliście nawet sąsiadkę ? - pyta zdziwiony lekarz.
- Tak, zaprosiliśmy ją, ale nawet ona nie dała rady otworzyć pojemnika.



Przychodzi baba do lekarza, a lekarz w Irlandii...



A) Marketing kobiecy
1. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To jest marketing bezpośredni.
2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku". To jest reklama.
3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz "Jestem dobra w łóżku". To z kolei jest telemarketing.
4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go, odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz "pamiętasz jak dobra jestem w łóżku?" to się nazywa Customer Relationship Management.
5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz, poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu jak ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz jak dobra jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations.
6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek, lub cala pierś. To jest Merchendising.
7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i mówi: "Słyszałem, ze jesteś świetna w łóżku" – To jest uznana marka - branding.

B) Marketing męski
Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w łóżku, potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy." To nazywa się Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.



Chłopak spotkał na dyskotece ładną dziewczynę. Postanowił zaprosić ją do tańca:
-Przepraszam, tańczysz?
-Tańczę, śpiewam, lubię koty...
-Co tak pleciesz?
-Plotę, wyszywam, robię na drutach...
"Oto jest MIŁOŚĆ.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie."

[ O'Gangaceiro ]

Avatar użytkownika
lamagra
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 4
Dołączył(a): 2 gru 2006, o 12:56
Lokalizacja: Pabianice city :D, :P

c. d. :)

Postprzez lamagra » 2 gru 2006, o 13:21

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majteczek.
Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
Kochanie,
Ten prezent wybrałem dla ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór.
Z całą moją miłością, Twój ukochany.


Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę, i zamieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop, pojechał więc o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy na poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
- "Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu. Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maile do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco".

BOLO
Starówa - witaj starszy forumowiczu
Starówa - witaj starszy forumowiczu
 
Posty: 320
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 11:25
Lokalizacja: Pabianice/ŁOŚedle

Postprzez BOLO » 3 gru 2006, o 10:21

Pod nieobecność rodziców syn zorganizował małe, typowo trunkowe, spotkanie w męskim gronie.
Było bardzo ostro do późnych godzin.
Na drugi dzień po obiedzie organizator dzwoni do jednego z uczestników i mówi:
- Cześć Paweł!
- Cześć!
- Jeśli już z Tobą wszystko w porządku, to możesz przynieść ten but mojej mamy.
- Nie pamiętam co się stało?
- Przed wyjściem padłeś w przedpokoju i całowałeś się z wszystkimi butami, a ten co zabrałeś to ci najbardziej spasował bo był z językiem.

* * * * *

Noc poślubna, krzyk z pokoju:
- Mamo! Mamo!
Matka chce wstać, pójść dowiedzieć się, o co chodzi. Ojciec:
- Śpij, sami się dogadają...
Po pewnym czasie znowu:
- Mamo! Mamo-o!
Matka wstaje, idzie do drzwi, ojciec w ostatnim momencie ją zatrzymuje.
- Mówię ci, sami dadzą sobie radę! Przypomnij sobie nas!
A tu znów:
- Ma-a-mo! Ma-a-a-mo-o!
Matka odpycha ojca, wbiega do pokoju nowożeńców:
- Co córeczko kochana moja, co się stało?!
- Mamo! Mamo! Jak mi dobrzeeee..!!!!

* * * * *

Chłopak pyta przyjaciela.
- Powiedz, co mami robić. Jestem skromny, wstydliwy i krępuję się podejść do jakiejkolwiek dziewczyny...
- Napij się i podpełznij.

* * * * *

Typowa rodzina jest jak orkiestra:
Teściowa dyryguje, teść gra drugie skrzypce, żona gra mężowi na rogach, ten za to BACHa wódkę, najstarsza córka poszła w tango i teraz jej "komórka" wali nóżkami w jej bęben, a młodszy syn woli spędzać czas na wiejkiej dyskotece, gdzie ostatnio dostał w trąbę...

* * * * *

W barze siedział facet i popijał z wolna drinka, kiedy podeszła do niego atrakcyjna kobieta. Barman podał jej szklankę soku pomarańczowego. Mężczyzna przy barze odezwał się do kobiety:
- Świętuję dzisiaj.
- Ja również świętuję - odparła kobieta stukając szklanką o jego szklankę.
- O, a co pani świętuje ? - zapytał on.
- Przez kilka lat próbowałam zajść w ciążę. Dzisiaj w końcu mój ginekolog powiedział mi, że jestem w ciąży.
- Gratuluję - odrzekł mężczyzna wznosząc szklankę - ja jako famer od lat zajmuję się hodowlą kur. W tym roku jakoś nie chciały jajek nosić. Ale od wczoraj jakoś wszystko wróciło do normy.
- A jak pan tego dokonał? - pyta ona.
- Zamieniłem koguta.
- Co za zbieżność - odpowiada z uśmiechem kobieta.

* * * * *

Mąż z żoną pokłócili się w czasie obiadu. Na koniec wychodząc z domu, mąż zanim trzasnął drzwiami zdążył zjadliwie dorzucic.
- W łóżku też jesteś do niczego.
Jednak sumienie go gryzło i nie minęło pół godziny jak zadzwonił do domu aby załagodzić sprawę. Telefon dzwonił i dzwonił i dzwonił. W końcu żona podniosła.
- Co ty robisz, ja dzwonię, a ty nie podnosisz.
- A bo byłam w łóżku.
- Jak to w łóżku? Jest przecież środek dnia, co ty robisz w łóżku?
- Zasiegęłam drugiej opinii.
ioo było was poznac ale albo jestem zbyt głupi aby was zrozumieć albo zbyt mądry aby was cokolwiek nauczyć

Avatar użytkownika
lamagra
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 4
Dołączył(a): 2 gru 2006, o 12:56
Lokalizacja: Pabianice city :D, :P

Postprzez lamagra » 4 gru 2006, o 19:49

Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
Ordynator odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
- Nie - powiedział ordynator - normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?



Janek zaprosił swoją mamę na obiad. W mieście, w którym studiował, wynajmował małe mieszkanie, razem z koleżanką Justyną. Kiedy matka Janka odwiedziła go, zauważyła, że współlokatorka syna jest wyjątkowo atrakcyjną dziewczyną. Matka, jak to matka, zaczęła zastanawiać się, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś problemy. Kiedy więc byli sam na sam, Janek oznajmił:
- Domyślam się, o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.
Tydzień później Justyna stwierdziła, że w ich wynajętym mieszkaniu brakuje cukiernicy. Zwróciła się więc do Janka:
- Nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła. Jak myślisz?
Jasiek zdecydował się napisać list do matki:

"Droga Mamo,
Nie twierdzę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny... nie twierdzę też, że jej nie wzięłaś. Faktem jednak jest to, że od czasu Twojej wizyty u nas nie możemy jej znaleźć."

Kilka dni później otrzymał odpowiedź:

"Drogi Synku,
Nie twierdzę, że sypiasz z Justyną... Nie twierdzę również, że z nią nie sypiasz. Faktem jednak jest to, że gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła. Buziaczki, Mama."



Przychodzi facet do sklepu zoologicznego:
- Szukam jakiegos zwierzatka, zeby wykonczyc tesciowa.
- Polecam te papuge.
- Papuga? A co ona moze?
- To jest tresowana papuga. Ona reaguje na slowo "na". Chetnie panu zademonstruje. Papuga, na drzwi!
Papuga skoczyla na drzwi, polecialy drzazgi, za pare minut z drzwi zostala kupa wiorow.
Facet kupil papuge i idzie do domu. Otwiera tesciowa - i widzi ziecia z papuga na ramieniu.
- Na ch... ci ta papuga?!

Avatar użytkownika
Elmirka
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 40
Dołączył(a): 4 gru 2006, o 21:47
Lokalizacja: Pabianice - 4 domy dwie ulice.

Postprzez Elmirka » 4 gru 2006, o 21:58

Dwie łasice siedzą na barowych stołkach. Jedna zaczyna drzeć się do drugiej "Spałem z twoją matką!!!". W barze zapada cisza, bo wszyscy są ciekawi, co zrobi druga łasica. Pierwsza wciąż wyje "Spałem z twoją matką!!!". Druga na to "Chodźmy do domu, tato. Jesteś całkiem pijany..."

-----

Facet miał anginę. Poszedł do lekarza, a ten zalecił mu czopki. Pacjent przychodzi do domu, ogląda dokładnie czopki, po czym kroi je w plasterki, zjada i popija. Angina nie mija, więc udaje się znów do lekarza. Ten przepisuje mocniejsze czopki. Przychodzi do domu, kroi je, zjada, popija wodą. Angina dalej nie mija, więc lekarz przepisuje bardzo mocne czopki, które pacjent w domu, jak poprzednie, skonsumował popijając wodą. Zrezygnowany znów pojawia się u lekarza, a ten wku(...)ony pyta się: - To co pan, żresz te czopki?!?! Zirytowany pacjent: - Nie, w d(...)ę se wsadzam!

-----

Turysta w Tatrach spotyka Bace jak pracuje dłutem nad pniem dzewa. Pyta się go: Baco co robicie? Baca na to: cułenko sobie strugom. Na nastepny dzień znowu się spotykają. Baca dalej pracuje tym razem nad mniejszym kawałem drewna a wokół niego leży pełno wiur. Co robicie Baco? -A pniocek sobie robie! Na następny dzień wokół Bacy leży jeszcze więcej wiur a sam Baca struga nożykiem patyk. Turysta sie pyta: A tym razem co robicie? -Jak nic nie spiepse to wykałacke!
Czuję, że budzi się we mnie zwierzę. Niestety, to chyba leniwiec.

Sebastian
Starówa - witaj starszy forumowiczu
Starówa - witaj starszy forumowiczu
 
Posty: 139
Dołączył(a): 25 lis 2006, o 00:13
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez Sebastian » 7 gru 2006, o 23:52

Razu pewnego samochodem jechal ksiadz,
Zas chodnikiem szla zakonnica, która zobaczyl.
Podjechal i zapytal, czy ja podwiezc, a ona sie zgodzila.
Gdy wsiadla do samochodu, jej habit czesc nogi odslonil.
A byla to noga piekna i ponetna nadzwyczaj. Wzrok ksiedza na nodze sie
zatrzymal
I niewiele brakowalo, aby wypadek spowodowal.
Po kontroli nad pojazdem odzyskaniu
Reka ksiedza opadla na noge siostry
A ona zapytala: "Bracie, czy pamietasz psalm 129?"
A on reke zabral i przepraszac poczal.
Jednakowoz, gdy biegi zmienial
Ponownie reka jego na nodze jej spoczela.
A ona ponownie zapytala: "Bracie, pamietasz paslm 129?"
A on zawstydzil sie i ponownie przeprosil.
Zatrzymali sie u bram klasztoru, o ona podazyla do srodka.
On zas Pismo tworzyl i przeczytal psalm 129:
"Idz dalej przed siebie i szukaj. W górze czeka Cie nagroda"
MORAL: w pracy badz zawsze dobrze pionformowany,
W przeciwnym razie mozesz przegapic swietna okazje.
Prawo i Sprawiedliwość - WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE !!!

Avatar użytkownika
Bosman
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 16:56

Postprzez Bosman » 10 gru 2006, o 22:13

10 Grudnia a my tu amy wiosne wręcz ciekawe czy będzie zima?
czy tak jak w tym dowcipie?


Kiedyś wódz siouxów zebrał radę plemienna i rzekł...
- Idzie sroga zima, zbierajcie chrust.
Indianie całą jesień zbierali chrust i nazbierali go tyle, że pryzma
wystawała ponad wszystkie tipi (a może wigwamy, mnie znam się na tym)
Zima była łagodna.
Nastepnego roku wódz siouxów zebrał radę plemienną i rzekł
- Idzie sroga zima, zbierajcie chrust.
Indianie całą jesień zbierali chrust i nazbierali go tyle, że kolejna
pryzma wystawała ponad wszystkie wigwamy (a może tipi, mnie znam się na tym)
Zima znowu była łagodna.
Kolejnego roku wódz siouxów zebrał radę plemienną i rzekł
- Idzie sroga zima, zbierajcie chrust.
Tym razem indianie poszli po rozum do głowy, wyszli z rezerwatu i poszli
do pobliskiego obserwatorium meteorologicznego z pytaniem, czy będzie
ostra zima?
Usłyszeli odpowiedź
- Oj! zapowiada się bardzo ostra, bo Indianie od 3 lat chrust zbierają!

Avatar użytkownika
lamagra
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 4
Dołączył(a): 2 gru 2006, o 12:56
Lokalizacja: Pabianice city :D, :P

Postprzez lamagra » 11 gru 2006, o 23:29

Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę, która obiecała spełnić ich trzy życzenia w zamian za wolność Na to Misiu:
• Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedźwiedzice tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk•bzyk i w lesie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
Teraz kolej Zajączka:
• A ja chciałbym motorek.
Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale cóż. Myk•bzyk i Zajączek już ma motorek. Misiu podjarany, ciągnie dalej:
• Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk•bzyk i w Polsce same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
Zajączek skromnie poprosił o kask. Myk•bzyk Zajączek w kasku. Misiu podjarany wali:
• Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk•bzyk i na całym świecie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka. Zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodnym:
• A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem.




Żołnierz na froncie otrzymał list od swojej dziewczyny:
Drogi Rysiu,
Nie mogę dalej ciągnąć naszego związku. Odległość między nami
jest zbyt duża. Muszę przyznać, że zdradziłam Cię dwukrotnie,
ponieważ nie było Cię i to nie jest sprawiedliwe.
Wybacz. Proszę, odeślij mi zdjęcie, które ode mnie dostałeś.
Całuski,
Beata.
Żołnierza to zabolało, dlatego poprosił kumpli o wszelkie zdjęcia
ich obecnych lub byłych dziewczyn. Zatem do koperty ze zdjęciem
Beaty dorzucił zdjęcia innych ładnych dziewczyn, jakie dostał od kolegów.
W zestawie pojawiło się 57 zdjęć wraz z listem:
Droga Beatko,
Przepraszam, ale ni cholery nie pamiętam, kim jesteś.
Proszę, wybierz swoje zdjęcie z tej kupki i odeślij całą resztę.
Trzymaj się,
Rysiek

Avatar użytkownika
ewa
Moderator
Moderator
 
Posty: 801
Dołączył(a): 20 lis 2006, o 20:43
Lokalizacja: z redakcji

Postprzez ewa » 18 gru 2006, o 20:31

Wstawiam nadesłane do nas Złote Myśli :)

Jeżeli boisz się utyć, wypij przed jedzeniem setkę wódki, to usuwa poczucie strachu.
* * *
Panowie, nie ma żartów! Chwila nieuwagi i mała, przypadkowa iskra namiętności może się nieoczekiwanie zmienić w ognisko domowe...
* * *
Nie ma sprawiedliwości: zawiesił się komputer, a wszyscy walą w monitor.
* * *
Praca z ładnymi kobietami teoretycznie jest możliwa, a w praktyce - wszystko stoi.
* * *
Kobiety, żeby się nie znudzić mężczyznom, zmieniają ubrania. Mężczyźni, żeby się nie znudzić kobietom, zmieniają kobiety.
* * *
Żyj szybko, umrzyj młodo. ZUS.
* * *
- Kochanie może wybralibyśmy się na romantyczny spacer?
- A nie mogłeś sobie kupić tego piwa wracając z pracy?!
* *
- Chcemy waszego dobra - powiedział premier Kaczyński do Polaków.
- Zaniepokojeni Polacy zaczęli więc ukrywać swoje dobra w bezpiecznych miejscach.
* * *
Z wiekiem szansa na miłość dozgonną wzrasta.
* * *
- Jak tam w pracy?
- Jak w raju! W każdej chwili mogą mnie wyrzucić!
* * *
- Kochanie, czy przed ślubem byli w twoim życiu jacyś mężczyźni?
- Nie.
- No popatrz, a w moim byli...
* * *
- Jasiu chodź napijesz się ze mną wódeczki.
- Ależ tato!
- No co, ja ci pomogłem odrobić lekcje.
* * *
Chaos. Panika. Zamieszanie. To znak, że skończyłem pracę i mogę iść do domu.
* * *
- Żyje nam się lepiej - oznajmił w expose sejmowym premier.
- To fajnie wam - pomyślał naród.
* * *
Nobel pokazał przyjacielowi swój wynalazek:
- No jak dla mnie bomba! - rzekł przyjaciel.
* * *
- Znasz to spojrzenie kobiety, kiedy pragnie sexu?
- Ja też nie.
* * *
Zabawne jak mało ważna jest twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop.
Ogry są jak Photoshop, Photoshop ma warstwy i ogry mają warstwy...
Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika
abyss
Starówa - witaj starszy forumowiczu
Starówa - witaj starszy forumowiczu
 
Posty: 211
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 22:04
Lokalizacja: Nowa Wieś

Postprzez abyss » 18 gru 2006, o 22:37

Uświadamianie dzieci dzisiaj:

- Tato, jak przyszedłem na świat?
- No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę: ...tata poznał mamę na Chatroomie. Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka "Downloadów" z taty "Memory stick'a". Jak tata był gotowy z "Uploadem" zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego "Firewalla". Niestety było już za późno, żeby nacisnąć "Cancel" albo "Escape", a i meldunek "Chcesz na pewno ściągnąć plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach "Ustawienia". Mamy "Antywirus" już od dłuższego czasu nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty "Robakiem". Więc nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat: "Przypuszczalny czas kopiowania ...miesięcy".
Jesteś tym, co potrafisz poczuć, posiadasz tyle, ile umiesz dostrzec
Miej permanentnie rozpostarty umysł i nie zamykaj oczu
Koczuj na smaki, smaki te poczuj

Avatar użytkownika
jacek.klej
Starówa - witaj starszy forumowiczu
Starówa - witaj starszy forumowiczu
 
Posty: 201
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 23:46
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez jacek.klej » 18 gru 2006, o 23:38

Na lekcji religii:
- Kto z was, chciałby iść o nieba?
Wszystkie dzieci podnoszą ręce do góry. Tylko Jaś siedzi bez ruchu.
- A ty, mój chłopcze - pyta ksiądz - nie chcesz iść do nieba?
- Chcę i to bardzo, ale obiecałem tacie, że po lekcjach szybko wrócę do domu!
------------------------------------------------

Idzie sobie policjant i spotyka swojego kolegę, który kopie dól.
- Co robisz ?
- Kopie dołek, bo potrzebne mi zdjęcie od pasa.
Po pewnym czasie wraca i widzi, że tamten wykopał 5 dołków.
- Po co ci aż piec dołków ?
- Bo potrzebuje 5 zdjęć.
Można dać wędkę, za rybę już trzeba płacić.

Avatar użytkownika
abyss
Starówa - witaj starszy forumowiczu
Starówa - witaj starszy forumowiczu
 
Posty: 211
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 22:04
Lokalizacja: Nowa Wieś

Postprzez abyss » 23 gru 2006, o 18:30

Troszkę humoru z Przekroju:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Starszy pan wybrał się na spacer do parku, gdzie zauważył chłopca, który ładuje do torebki psią kupę.
- Co robisz chłopcze? - pyta facet.
- Zbieram kupy.
- O, to bardzo ładnie, ale zobacz, tu jedną zostawiłeś.
- Niee, taką już mam.
Jesteś tym, co potrafisz poczuć, posiadasz tyle, ile umiesz dostrzec
Miej permanentnie rozpostarty umysł i nie zamykaj oczu
Koczuj na smaki, smaki te poczuj

Avatar użytkownika
Maciek
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 746
Dołączył(a): 27 lis 2006, o 20:36
Lokalizacja: inąd

Postprzez Maciek » 23 sty 2007, o 16:14

Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby załatwić synowi jakąś robotę:
- Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije...
- A co Jasiu potrafi?
- No murować umie, podstawówkę skończył...
- A to mamy: murarz, 4000 na rękę...
- Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi... A za mniej coś nie ma?
- No jest jeszcze - pomocnik murarza, 3000 na rękę...
- No, ale 3000? To przecież będzie pił i pił... A tak za 600-700 złotych to coś by się nie znalazło?
- 600-700... Hmmm... To by Jasio musiał studia skończyć...

Avatar użytkownika
Siemoslaw
Starówa - witaj starszy forumowiczu
Starówa - witaj starszy forumowiczu
 
Posty: 133
Dołączył(a): 22 sty 2007, o 13:57
Lokalizacja: Pabianice Bugaj:)

Postprzez Siemoslaw » 23 sty 2007, o 18:49

Na regale w sklepie leżą sobie bułka i pączek
No i tak sobie leżą leżą cisza dookoła i nagle bułka zaczyna się śmiać z całych sił!
Na to pączek się pyta: co cie tak bułka rozbawiło?
Bułka: nie no nic stary
no i dalej sie smieje
Pączek: no bułka mow o co chodzi!
Bułka: kurcze stary no powiem ci ale obiecaj ze sie nie obrazisz ok?
Pączek : no ok nie obraze sie
Bułka: no wiec widzisz tak sobie siedze i mysle i tak sobie wymyslilam wierszyk "pączek pączek ... nie ma nóżek ani rączek.."
Na co pączek no spoko looz nic takiego sie nie stalo .
no i dalej cisza na regale
po chwili pączek wybucha śmiechem no sytuacja jak przedtem tym razem bułka pyta go co jest takie smieszne

Pączek:nie no bułka nie moge ci powiedziec bo sie obrazisz
Bułka:nie no wal stary nie obraze sie
Pączek : no ok wiec mam taki wierszyk
..."bułka bułka...ty ku.wo!!!..."

wynn
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 4 sty 2007, o 16:35
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez wynn » 26 sty 2007, o 15:48

Wchodzi kobieta do autobusu i pyta kierowcy.
-Panie jaki to autobus.
-Czerwony.
-Ale dokąd.
-Do połowy dalej ma szyby.
wynn

Następna strona

Powrót do Różności



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników