Moim zdaniem jest jeszcze za wcześnie, aby oceniać spełnianie haseł wyborczych PO.
W ciągu roku nie da się dużo zrobić, aby zmienić kraj na lepsze.
Pisanie projektów nowych ustaw, 1-3 czytania, prace w komisjach sejmowych >> prace w senacie, ewentualne poprawki sejmu >> prezydent

(TK, veto)... aż na końcu vacatio legis... Wprowadzanie "ustawki" trochę trwa... Nie wspominając już o czasie jaki jest potrzebny na to, aby zmiany zaczęły przynosić efekty.
PO nie może też w pełni realizować władzy ze względu na "naszego" prezydenta. W moim przeczuciu obecny prezydent wcale nie spełnia swoich funkcji; jedyne co robi to uporczywie przeszkadza rządzącej koalicji w realizowaniu ich zamysłów.
Platforma ma wizje, które chce wprowadzić w życie: odebranie emerytur pomostowych tmy którym się to nie należy (chociażby nauczyciele). Nauczyciel to nie tyle zawód, co powołanie. Jak ktoś się pchał na nauczyciela, żeby w wieku 50 lat iść na emeryturę, to współczuję uczniom tego "nauczyciela". No i oczywiście te związki zawodowe, tylko odliczają dni do kolejnych manifestacji... Jedna wielka banda wyjców (nie wszyscy, ale większość).
Trzeba też brać pod uwagę obecny kryzys ekonomiczny i związaną z nim politykę zaciskania pasa. Niektóre plany muszą poczekać na lepsze czasy.
Wspomnę jeszcze raz o wymienionym już prezydencie, czyli ostaniej desce ratunku potworów i spółki. Jego działania, uniemożliwiają PO wykonanie swoich zamiarów, patrz prywatyzacja szpitali. Nie słyszałem jeszcze o szpitalu, który ucierpiał na prywatyzacji. Do innych działań sabotażowych zaliczyłbym wpychanie się na siłę w kompetencje rządu (polityka zagraniczna).
I ostatnią coraz większą przeszkodą ku mojemu zdziwnieniu staję się powoli Kościół, który chyba niedługo będzie chyba niedługo startował w kolejnych wyborach parlamentarnych. Miast wziąć się za nawracanie zagubionych owieczek, ciągle komentuje wydarzenia polityczne. Przynajmniej pewien duchowny z Torunia nie robi już tyle problemów co niegdyś

.
Tak więc na pełne efekty działań PO przyjdzie na poczekać jeszcze jakiś okres czasu. Naszczęscie coraz bliżej kolejne wybory prezydenckie
