przez neostrada » 19 lis 2010, o 22:51
Żaden z kandydatów do koryta nie zadał sobie trudu, aby spotkać się z wyborcami, pewnie dlatego, że wszyscy pracują i mają tylko czas na roznoszenie ulotek. Kiedyś ktoś jeszcze próbował do nas przyjść, coś pogadać, zbajerować, a teraz szkoda czasu jak mnie wybiorą to dobrze, a jak nie to mam ich gdzieś w końcu jestem ustawiony i nie będę z siebie robił (robiła) idioty...oczywiście są wyjątki. Szkoda pisać dalej...pewnie na kogoś zagłosuje....