


jasiu napisał(a):co to za warunki? pomyłki się trafiają dlatego, że bardzo często nie mamy pełnych informacji do tego pośpiech (chcemy, żeby informacja jak najszybciej trafiła na portal) robią swoje. Dziękujemy, że wytykacie pomyłki ale nie róbcie z tego powodu do napiętnowania.



dzisiejsze wydanie ma artykuł który wyprowadził mnie wręcz z równowagi - jest materiał i wygląda na totalnie niezweryfikowany - Staże w Urzędzie Pracy - jest informacja że stażyści otrzymują o 200PLN więcej i że tak łatwo o ten staż tylko że:

dyziak napisał(a):Bosman pozwolisz:)

jak sie pomyliłem w adresie to przepraszam.



Bosman napisał(a):We wszystkich,
Zarówno pensja prezydenta.
Pensja starosty, dyrektora, czy pracownika philipsu, powinna być podawana netto.

teo napisał(a):
Rozumiem o co chodzi, ale dlaczego w tym wątku?
Podawanie brutto/netto nie jest błędem dziennikarskim, tylko ogólną konwencją.
Informacją brutto operują politycy, bo jest im tak wygodniej, a gazeta tylko podaje za nimi.
Co do samej konwencji to kwota brutto jest to kwota jaką pracownik kosztuje pracodawcę i podawana jest często w kontekście porównywalności zarobków. Jeżeli jest w granicach I-go progu podatkowego to netto stanowi ok 2/3 tej kwoty, więc łatwo to policzyć. Spotkałem osoby, które kwotą netto nazywali to co dostawali comiesięcznie, czyli po odjęciu między innymi rat pożyczki z kasy zapomogowej (są miejsca, gdzie to funkcjonuje), lub rat z pożyczki remontowej. Tylko w tym wypadku te pieniądze dostali wcześniej, ale lepiej brzmi narzekanie, że dostaję o kilkaset złoty mniej. Kwota brutto jest bardziej standaryzowana i przez to bardziej porównywalna, a pracodawcę (zgodnie z regułami rynku) bardziej interesuje ile kosztuje go pracownik, niż ile ten pracownik dostaje do ręki. Różnica między tymi kwotami, to już bardziej kwestia interwencjonizmu państwowego (wysokość podatków, ZUS itp).



Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników