Znajoma ma domek i własny ogródek,jednak dowiedziała się,że także bedzie musiała płacić podatek. Za co ? usłyszała odpowiedź- za przyjemnośc posiadania psa -
co w takim razie z przyjemnościa posiadania : kota,rybek,gołebi,kanarków itp , itd.
Czyżby jakas dyskryminacja psiarzy ...???
Chciałabym jeszcze wiedzieć na co ida te podatki bo na mój chłopski rozum to jesli jest to podatek od psa to pieniązki powinny iśc na sprawy związane z psami np. kosze,worki,łopatki do zbierania odchodów itp.
Kolejna sprawa - zbieranie odchodów po własnym psie.
Czy ktoś mi w takim razie zmniejszy czynsz w ,który wliczony był dozorca ,który sprzątał okolice mojego bloku ??
Czy może mam płacic za sprzątanie i sama sprzątać ???
I jeszcze jedno
Jako członek związku kynologicznego i hodowca co roku płacę składki w, które wliczony jest podatek.
Urząd skarbowy także pobiera podatek od zarejestrowanej hodowli.Teraz ma być podatek od przyjemności posiadania psa.
To ile w końcu przeciętny właściciel psa ma płacić tych podatków od jednego psa ???
Czy to jest normalne Państwo !!!???Czy ktoś tu sie powinien mocno stuknąc w pecynke






nic trzeba bedzie kupic jakas KAPIBARE 

