Kiedyś wszystkie ulice nazywano : Armii Czerwonej, później : Jana Pawła II, a teraz będą naywać Lecha Kaczyńskiego...

a ja mówie : NIE i składam protest. Dla mnie nie był on bohaterem czy wzorem do naśladowania, zgadzam się natomiast z postem macka, (że jeśli nasi radni nie mają się czym zajmować i z braku laku zrodził im się taki pomysł w tych móżdżkach) to ulicę w Pabianicach nazwać ulicą ofiar katastrofy smoleńskiej. Będzie wilk syty i owca cała.