Interesuję się ktoś z was monetami?
Jednym z moich zainteresowań, yyy... generalnie znam się na wszystkim po trochu

są monety.
Ostatnio dość głośno się zrobiło o monetach, bo już każdy wie, że można na tym zarobić.
Cóż, najpierw napisał o tym "Forbes", kocham tą gazetę, jak oni napiszą to jest pomysł na biznes, znaczy że za kwartał pół polski będzie się w to bawić, tak jak było to już w przypadku funduszy.
Do sedna sprawy!
Artykuł w Expresie Ilustrowanym
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/808366.html
Pod spodem mój komentarz
Szanowny Panie Redaktorze, za nim Pan napiszę artykuł proszę się dowiedzieć więcej szczegółów. To nie jest trudne naprawdę. Ci, którzy na aukcjach internetowych sprzedają po 100 monet, nie mają chodów w banku jak Pan to napisał, tylko mają podpisaną umowę z NBP. Umowy takie podpisywane są po zatwierdzeniu planu emisyjnego na następny rok, mniej więcej taki plan emisyjny podawany jest w czerwcu-lipcu. Firmy, które mają tą umowę podpisaną, nie wiedzą nigdy ile dana moneta będzie kosztować. Warto również dodać fakt, iż na aukcji internetowych "sokoła" można było też kupić za 250 zł, podając cenę maksymalną, upiększono ten artykuł.
Ale, to nic, babola to dopiero WP. walnęła.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,12611,wid,9 ... caid=15424I ostatnie zdanie:
Na niedzielnej giełdzie będą jeszcze droższe - 500 zł. Tak było w przypadku monety z wizerunkiem chodziarza Roberta Korzeniowskiego.
Przemilczę kwetię ceny, która mija się znacznie z prawdą.
A, ten Korzeniowski na tej monecie to nie Robert, tylko Joseph Conrad Korzeniowski pisarz.
Dla niezorientowanych jego biografia
http://pl.wikipedia.org/wiki/Joseph_Conrad
Ja, nie mam, do nikogo pretensji, ale jeśli ktoś nie wie, to niech się pyta, a nie piszą takie głupoty, że później plotki chodzą tylko, i to dość paskudne.