Według mnie powinno się zalegalizować korupcję, a karać tylko przyjmujących łapówki, natomiast to co zostanie załatwione za korupcje, podczas gdy dający sam się przyzna, należy zalegalizować.
Przykład:
Iksiński zdał prawojazdy za łapówkę.Kosztowało go to 1000 zł, wszystko nagrał kamerą.
Idzie do prokuratury, zgłasza instruktora, instruktora rozliczają z tego, ale kursantowi nikt nie ma prawa zabrać prawa jazdy.
Tak samo z przekształceniem terenu.
Tak samo z wygraniem przetargu.
Jest to jedyna realna walka z korupcją, by bali się ci co biorą.
Ps; zdziwię się jak chociaż jedna osoba się ze mną zgodzi, ale zapraszam do dyskusji, może ktoś inny ma pomysł jak walczyć z korupcją?


