przez grzeszek » 6 lip 2010, o 15:11
Fala wzbiera i w końcu się przeleje. Z Korwinem albo i bez Korwina. Może nawet wbrew.
Demokracja wydała z siebie nową arystokrację: wysokich urzędników, dziennikarzy, artystów itp.
Nadają sobie przywileje nie wiadomo z jakiej racji. Niczego nie dokonali, niczego nie odkryli, nikogo nie uratowali, nie skalali się pracą. Ani to pomazańcy boży, ani szlachetnie urodzeni. Słoma sterczy przytrzaśnięta drzwiami czarnych limuzyn. Pozajmowali dawne pałace i rezydencje, odnowili je sobie i chodząc po marmurowych schodach kombinują jak zapewnić lekkie życie swoim dzieciom i wnukom.
Żyją oni z grabienia ludzi ciężko pracujących – przedsiębiorców i robotników. Zagrabione pieniądze wydają na swoje luksusy i opłacanie chmary popleczników. Ogłupiają ludzi, wmawiają im że czarne jest białe i doją, skubią i strzygą. A do opornych wysyłają komorników, policjantów i celników. Wśród nauczycieli, lekarzy, sędziów, prokuratorów, policjantów, pomniejszych urzędników, studentów jest wielu uczciwych, ciężko pracujący ludzi. Wielu jest jednak nieudaczników i nierobów, dla których jedyną nadzieją jest wspólna kasa. Składają się nieliczni, korzystają wszyscy.
Darmozjady bez zagrabionych przez cła i podatki pieniędzy nie przeżyliby z własnej pracy nawet miesiąca.
Przyjdzie czas, że ludzie twórczy, energiczni, odważni i pracowici nie zechcą sie dzielić z innymi owocami swojej pracy. Będzie płacz i zgrzytanie zębów.
[quote="michal7187"][quote="grzeszek"]Wolę do końca życia mieć koszmary, widzieć jego twarz, jego strach tuż przed śmiercią niż myśleć o niewinnym, ufnym dziecku, które zabił. Dam radę.[/quote]
Polecam psychiatrę. [/quote]
Konkretnie odpowiedz. Bez tych tanich powiedzonek „polecam psychiatrę” i takich tam podpatrzonych na internetowych forach. No słucham. Co myślisz o gościu, który żył z kobietą, która miała kilkuletniego syna. Chłopiec mu wadził, więc poszedł z nim niby na spacer nad Wisłę, rozmawiali sobie, gadu gadu, jak to z dzieckiem. A na moście, raz dwa trzyyyy i wrzucił małego do wody. Otrzepał rączki jak po dobrze wykonanej robocie i poszedł do domu.
Odpowiedz jak mężczyzna: tak, nie. Bez tych tchórzliwych: chyba, niby, może, jakby, bymbyśby, z drugiej strony, z trzeciej strony.