Po co komu teatr ?

grzeszek
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 683
Dołączył(a): 17 kwi 2007, o 16:29
Lokalizacja: Pabianice

Po co komu teatr ?

Postprzez grzeszek » 5 lip 2007, o 16:43

No nie oszukujmy się: najpierw trzeba sie najeść, ubrać, miec gdzie mieszkać a później się myśli jak sie bawić. A jak się bawić, to każdy sobie wybiera według swojej wrażliwości. Jedni grill i piwko inni psychologiczo-filozoficzne sztuki teatralne.
A tu szelakiej maści Artyści przy kazdej okazji wmawiają mi, że jak nie chodze do teatru to jestem jakiś niedorobiony, prostak, prawie nie czlowiek.
A ja mówie: wlaśnie że nie, to te sztuki sa beznadziejnie nudne a artyści zarozumiali. Chodzę więc do teatru na komedie, żadnych tam filozofii, psychodramm, monodramm.

Avatar użytkownika
robert
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 75
Dołączył(a): 26 cze 2007, o 15:38
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez robert » 5 lip 2007, o 17:58

Teatr jest potrzebny...i jest uznany od wieków...Ale, choć bardzo lubię chodzic do teatru, to nie lubie jak ktos mówi "do teatru chodzić trzeba bo to jest kulturalne miejsce" i w ogóle...

nie!Do teraru idzie się bo sie chce...A jak się ma ochote obejrzec cos zabawnego to sie idzie na komedie...

Ja osobiście lubie operetki, opery, jakis balet (nowoczesny)
Polecam "poskomienie złośnicy" grali to jakis czas temu w Powszechnym...Super spektakl...
...

Avatar użytkownika
Bosman
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 16:56

Postprzez Bosman » 5 lip 2007, o 18:48

Dla mnie mogą nie istnieć teatry.
Mnie tam słoma z butów wystaje, i się czuję z tym dobrze jestem jak wsiowy melin manson :wink:

Avatar użytkownika
robert
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 75
Dołączył(a): 26 cze 2007, o 15:38
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez robert » 5 lip 2007, o 19:04

a ja bym bez teatru nie wytrzymał...Nie mówię że jeżdżę do teatru co miesiąc..Ale przynjamniej raz, czy dwa razy w roku jestem :D
...

Avatar użytkownika
Bosman
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 16:56

Postprzez Bosman » 5 lip 2007, o 19:09

robert napisał(a):a ja bym bez teatru nie wytrzymał...Nie mówię że jeżdżę do teatru co miesiąc..Ale przynjamniej raz, czy dwa razy w roku jestem :D

i dobrze nie mogą być wszyscy jednakowi.
Nie wszyscy muszą lubić to samo.
Nie każdy lubi "Świat według Kiepskich", a za to inni wolą "Modę na sukces"

Avatar użytkownika
robert
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 75
Dołączył(a): 26 cze 2007, o 15:38
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez robert » 5 lip 2007, o 19:27

Święte słowa...
:D
...

Avatar użytkownika
strasznik
Starówa - witaj starszy forumowiczu
Starówa - witaj starszy forumowiczu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 26 lis 2006, o 22:33
Lokalizacja: stąd

Postprzez strasznik » 5 lip 2007, o 22:15

robert napisał(a):Święte słowa...
:D


święte słowa :-D

to strasznik też napisał(a):potwierdzam

grzeszek
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 683
Dołączył(a): 17 kwi 2007, o 16:29
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez grzeszek » 6 lip 2007, o 19:22

Teatr byl od wieków, ale chyba nigdny nie bylo takich glupich wieków, żeby ciagac wycieczki gimnazjalistów na siłe do teatru. Pani każe napisac wrazenia. Jak Jasiu napisze "nudzilem sie" to jedynka. Wiekszość, to jakies wydumane gnioty robione pod mode, niby nowoczesne. Byłem na jakimś Testosteronie. Wulgarne, obrzydliwe, nudne, prostacke.
Nie ma takich sztuk, która mozna zagrać w parku dla wszystkich ? ciekawej, prostej, normalnej bez wrzasków i wulgarności bez dredow i sztucznego luzu ?


Powrót do Po godzinach



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników