przez nezu » 5 wrz 2011, o 12:11
Koleżanko, sam prowadzę serwis tyle, że komputerowy i znam zasady. Wiem jakie mam prawa i obowiązki wobec klienta. On też wiedział. Bazując jednak na Twojej niewiedzy, a może i naiwności, wykorzystał to i wyszedł z tego bez strat. Nie ma sensu rozpamiętywać tego, co się stało, ponieważ i tak niczego to już nie zmieni. Ciągłe przypominanie, że "on niedobry" też jest jednak, moim zdaniem, dziecinadą. On sobie z tego powodu nic nie będzie robił, a Ty i tak nic nie zyskasz. Klientów też mu nie ubędzie, ponieważ zawsze trafi się taki, który do niego pojedzie i może nawet będzie miał więcej szczęścia niż Ty. Na koniec życzę Ci więcej rozwagi na przyszłość i dystansu do życia. Uwierz, pomaga.
Czy granicę niemożliwego da się przekroczyć? U nas tak. Całodobowy serwis komputerowy. Szkolenia u klienta. Strony WWW. Sprawdź. Tel. 0-606 414-117