zieleń miejska a samochody

Aleksander
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 8
Dołączył(a): 9 maja 2007, o 10:40

zieleń miejska a samochody

Postprzez Aleksander » 24 maja 2007, o 18:43

Plany przestrzennego zagospodarowania terenu oraz przepisy budowlane jednoznacznie odnoszą się do projektowania ilości miejsc i usytuowania parkingów i zieleni w zabudowie mieszkalnej a także handlowej. A jednak na początku lat 90-tych władze spółdzielni mieszkaniowej bezprawnie ( przy pomocy stróża porządku) odebrały ogólnodostępny parking usytuowany przy bloku nr 205, naprzeciw ryneczku na osiedlu Bugaj. Obecnie, przy tak dużej ilości pojazdów, zieleń w tym rejonie stale jest dewastowana przez pojazdy kupujących, oraz wokół bloków 206, 207 i 208 przez pojazdy bezmyślnych lokatorów z wymienionych bloków. Moje telefoniczne wezwania o interwencje w straży miejskiej kończą się po ich przyjeździe na miejsce, odstąpieniem od podjęcia czynności służbowych, do jakich zostali powołani. Przełożony – pan Wielechowski w ogóle nie odniósł się do mojego emaila na temat pracy podwładnych. Biuletyn „Puls Pabianic” w swoim inauguracyjnym numerze dał ciche przyzwolenie kierowcom niszczącym zieleń miejską tłumacząc to brakiem miejsc do parkowania w naszym mieście, ale na moją telefoniczną wypowiedź, że problemem niszczenia zieleni miejskiej trzeba się metodycznie zająć, mój rozmówca z biuletynu był wyraźnie zainteresowany – i na tym się skończyło (chyba temat mało „komercyjny”). Dzielnicowy, to od 20 lat w tym rejonie „postać wirtualna”. Natomiast za czasów „komuny” z lokatorów bloków wybierało się tzw. „blokowych” – społecznie zajmujących się łącznością z administracją i w rozwiązywaniu lokatorskich problemów egzystencjonalnych. Zdaję sobie sprawę, że tekst jest przydługawy, ale przypuszczam, że sprawa jest bardziej ogólnomiejska i wymaga radykalnych działań z uwagi na gwałtowne nasilanie się dewastacji zieleni przez pojazdy. W związku z powyższym jak pan widzi rozwiązywanie tego problemu zanim tylko ugór pozostanie w naszym mieście ?

Avatar użytkownika
Bosman
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 16:56

Postprzez Bosman » 24 maja 2007, o 19:18

Ja jednak bardziej bym atakował temat sklepów powstających na skwerkach Psm (czyli spółdzielców, was mieszkańców - ja akurat mieszkam w prywatnym domu).
Zaczynając od słynnej kwiaciarni przy "Biedronce" kończąc na ostatnim sklepiku z odzieżą chyba dla dzieci za "Starym pawilonie" Pss-owskim bugaj 76.
Problem z samochodami jest dużo większy.
Wszelkie parkingi nie wyprzedziły czasu, że będzie tyle pojazdów na naszych drogach, stąd też np. sdh, to mało atrakcyjny sklep.

Aleksander
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 8
Dołączył(a): 9 maja 2007, o 10:40

Postprzez Aleksander » 25 maja 2007, o 12:21

Własciwie ten temat powinien znaleźć się w pytaniu do v-ce prezydenta (z braku doświadczenia w pisaniu na forum internetowym, tekst znalazł się tu). A pytanie miało sprawdzić czy komukolwiek (z osób etatowo odpowiedzialnych) zależy na wyglądzie miasta i spokoju ich mieszkańców i czy odpowiednie służby potrafią porozumieć się między sobą i ustalić jakiś kompetentny sposób działania w celu poprawy sytuacji.

Avatar użytkownika
jarekc
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 70
Dołączył(a): 6 gru 2006, o 11:04
Lokalizacja: Zatorze

Postprzez jarekc » 28 maja 2007, o 21:02

Proszę dać mi kilka dni a zajme się sprawą...
nie staraj się zrozumieć wszystkiego, bo wszystko stanie się niezrozumiałe... Demokryt

Aleksander
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 8
Dołączył(a): 9 maja 2007, o 10:40

Postprzez Aleksander » 10 lip 2007, o 01:08

Ponownie piszę na forum, tym razem z mieszanymi uczuciami, że zadeklarowane przez pana zajęcie się zgłoszoną przeze mnie sprawą ponad miesiąc temu jest warte „funta kłaków”. Nic się nie zmieniło w sprawie „zieleń miejska a samochody”. Samochody przy ryneczku na Bugaju jak się zatrzymywały na trawniku tak się nadal zatrzymują – ku uciesze straży miejskiej, która nadal może się „wykazać” swoją aktywnością w postaci liczby wystawionych mandatów za parkowanie w miejscu niedozwolonym – a przecież nie chodzi o karanie a o rozwiązanie problemu dla zmotoryzowanych klientów ryneczku, który funkcjonuje blisko 20 lat i nic w tej sprawie nie zrobiono. Przeciwnie, zabrano ogólnie dostępny parking przy bloku 205. Natomiast między blokami 206, 207 i 208 nadal mnoży się liczba niesfornych lokatorów parkujących samochody w pasie zieleni niszcząc ją (żeby tylko lokatorów!!!), mimo że obok znajduje się parking. Czy mieszkańcy tych bloków mają prawo do ciszy, spokoju i zieleni zagwarantowane przez przepisy porządkowe? Przywieziono ostatnio humus, który gospodyni plantuje w miejsce rozjeżdżonego przez koła samochodów trawnika. Syzyfowa to praca gdyż na pewno nie uszanują tego wymienieni „desperaci”, a na patrole straży miejskiej na naszych podwórkach raczej nie będzie można liczyć (policja też nie reaguje!!!). No cóż świadomość powinna iść z góry, ale niestety decydenci nie przejawiają ochoty do wymuszenia od służb do tego powołanych na wykonywanie przez nie patroli porządkowych na naszych podwórkach. O wirtualnym dzielnicowym nie wspomnę, nadal nic mi nie wiadomo czy jest taki na etacie. Chciałem sam dochodzić swoich praw do spokoju i do nie niszczenia zieleni w miejscu zamieszkania, ale otrzymałem pierwsze ostrzeżenie w postaci uszkodzenia samochodu. Jeździmy do sąsiadów za miedzę, za Odrę i podziwiamy, jaki jest tam porządek. Czyżby żyło tam inne społeczeństwo? Nie wydaje mi się to prawdopodobne. Żyją tam tacy sami ludzie jak tutaj tylko jest tam konsekwentnie respektowane prawo. A służby porządkowe natychmiast reagują nawet na pojedyncze zgłoszenia mieszkańców (nie odnoszę się tutaj nawet do abstrakcyjnej dla nas sprawy – obowiązku sprzątania przez właścicieli psów „pamiątek” po nich). Czy w ten sposób zamierza pan utrzymać zieleń w mieście, w którym przybywa samochodów? Czy nie ma sposobu na racjonalne rozwiązanie tego problemu? Czyżbyśmy musieli zostać ZAPYZIAŁĄ WIOCHĄ, bo jesteśmy bezsilni wobec sobiepaństwa, chamstwa, głupoty i zwyczajnego wandalizmu???

Avatar użytkownika
Bosman
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 16:56

Postprzez Bosman » 10 lip 2007, o 05:02

Skoro tak się interesujesz ekologią i rynkiem pobliskim to wpadnj na ten ryneczek i zobacz gdzie "Pamso" buduję swój sklep.
Ile drzew wycieli, ile trawy, i ile ludziom miejsc parkingowych zabrali.

Aleksander
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 8
Dołączył(a): 9 maja 2007, o 10:40

Postprzez Aleksander » 11 lip 2007, o 00:16

Bosman napisał(a):Skoro tak się interesujesz ekologią i rynkiem pobliskim to wpadnj na ten ryneczek ...

Bosman, trochę upraszczasz temat. Mnie chodzi o zdrowy rozsądek w zachowaniu ludzi (NIE SZKODŹ i NIE NISZCZ – przybyłeś tu tylko na chwilę) i egzekwowanie przez odpowiednie służby respektowania tego zdroworozsądkowego zachowania (czytaj: respektowanie obowiązujących przepisów). Dlatego trafiłem aż tutaj na forum do postów „Pytania - sprawy do zastępcy prezydenta ds. gosp. - techn.”, gdyż bezpośredni kontakt z tymi służbami nie dał żadnych efektów. Znam wszystkie miejsca w okolicy gdzie wybudowano na terenach zielonych obiekty „małej architektury usługowej” [tak to chyba jest nazywane]. O ile w moim przypadku wystarczą proste działania i chęci do działania, o tyle w przypadku, który poruszasz, aby zająć jakieś stanowisko trzeba znać prawo budowlane i plany przestrzennego zagospodarowania terenu - zawsze wcześniej wykładanego do wglądu. Niestety, nie wiem czy tyczy się to też kwestionowanych przez ciebie budowli (czy wchodzą w zakres planu przestrzennego zagospodarowania terenu). Osoby najbardziej zainteresowane – mieszkańcy sąsiadujących bloków (administracja PSM?) - powinny być odrębnie powiadamiane w celu wprowadzania ewentualnych uwag. Ponieważ materiały tyczące się tego tematu są zbyt obszerne, podaję tylko linki do nich.
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2002/0690.htm
http://www.bip.um.pabianice.pl/dokument ... mp=194&r=r
Ponadto biznes rządzi się innymi prawami (forsa i brak skrupułów), co nie znaczy, że decydenci wydający zezwolenie na budowę poddają się tym prawom. W razie wątpliwości, co do ich intencji trzeba to umieć udowodnić, co chyba jak znasz życie nie jest takie łatwe.

Avatar użytkownika
Bosman
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 16:56

Postprzez Bosman » 11 lip 2007, o 04:57

Aleksander, wiem, wiem.
Dziwi mnie tylko że wiceprezydent Cichosz tu na forum pisał "Daj mi kilka dni", a minęło półtora miesiąca.
Mógł od razu napisać nie wiem co zrobić, czy nie chce nic robić, dajcie mi spokój.

Avatar użytkownika
d3m0n
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 28
Dołączył(a): 11 lut 2007, o 01:32
Lokalizacja: Nowa Wieś

Postprzez d3m0n » 15 lip 2007, o 00:41

To to jest nic w porównaniu do trawnika po lewo od Carrefour'a, na Nowej Wsi! ;)
Nawet policja na służbie z niego ostatnio skorzystała.
Obrazek

Aleksander
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 8
Dołączył(a): 9 maja 2007, o 10:40

Postprzez Aleksander » 15 lip 2007, o 10:27

Piszmy więc na forum jak najwięcej o takich sprawach. Może jeden pan, który się zadeklarował (a jest współgospodarzem tego miasta - odpowiedzialny m.in. za zieleń miejską) w końcu z tych deklaracji się wywiąże.


Powrót do Cztery koła i nie tylko...



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników

cron