przez teo » 8 gru 2007, o 11:41
Jest taka zasada, że jeżeli coś jest wspólne tzn niczyje i tak jest z tematem parkingów. Jeżeli jest akurat zgrana grupa mieszkańców, co się czasem zdarza w blokach, w których wszyscy mieszkańcy razem zasiedlali blok, to bywa że dbają. Ale wystarczy, że się pojawi jeden "mądrzejszy" od innych (czyli taki co twierdzi że jak inni robią tzn, że to lubią, a ja lubię z tego korzystać, bo świat się kręci naokoło mnie) to reszta szybko rezygnuje.
Co do instytucji w stylu spółdzielnie to jeżeli na PSM odpowiada za odśnieżenie alejek między blokami, to je odśnieża, ale przecież nie będzie odśnieżać między zaparkowanymi samochodami, które wręcz przeszkadzają w odśnieżeniu. I nie jest to problem tylko PSM, ale również samochodów zaparkowanych przy ulicy.
Przy okazji wspólnego podejścia do tematu parkingów: mowa tu o wspólnym odśnieżaniu, a taki bardziej wyrazisty problem. Przed blokiem jest parking (zrobiony przez PSM) na którym może zaparkować 7 dobrze ustawionych samochodów. Przy założeniu, że są kierowcy, którzy boją się za blisko zaparkować i robią trochę większą przerwę mieści się 6 samochodów. OK. Ale wśród mieszkańców jest jeden dzban, który albo zapłacił za egzamin na prawko (a nie zdał go samodzielnie), albo uważa siebie za pępek świata i inni mieszkańcy mają nie istnieć. Taki "kierowca" parkuje swój pojazd np pod kątem 45 stopni do pozostałych (bo tak najwygodniej wjechać) z zachowaniem bezpiecznych odległości od innych samochodów (tzn takich, że pomiędzy nim a innym samochodem zmieściłby się PRAWIE inny samochód; z naciskiem na prawie). Ktoś może powiedzieć jeżeli trudno wjechać to stawiajmy samochody po lekkim kątem. Owszem, ale ON musi być oryginalny; stoją dwa samochody pod kątem ON ustawia swój również pod kątem jeno, że w drugą stronę. W efekcie tego w miejsce 6-ciu samochodów stoją 4. Może pomogłoby namalowanie miejsc parkingowych, ale jak widzę jak niektórzy stawiają samochody na parkingach przy dużych sklepach to wątpię.
Dla tych wszystkich, których to denerwuję mam złą wiadomość: u tych jednostek te kilka pozostałych przy życiu neuronów nie ma szans na rozmnożenie.
--- Teo ---