przez teo » 30 sty 2008, o 09:38
Bosman zwrócił uwagę na to ,że nie wszystkie miejsca w Łodzi są koło bezpośredniej komunikacji z Pabianic. Teoretycznie Bałucki Rynek jest koło tramwaju 11, ale po pierwsze odrzucałem go wcześniej ze względu na czas przejazdu, po drugie obecnie ten tramwaj ze względu na remonty nie ma sensu.
Dojeżdżam samochodem w dwie-trzy osoby na zmianę (mam taki układ zawodowy, że jest to wykonalne). Przeciętnie koszt takiego dojazdu to 105 - 110 PLN, oczywiście bez amortyzacji. Odległość do pracy 45-55 km (zależy od trasy) w obie strony. Samochód pali przeciętnie 10-11 litrów LPG/100km (zawsze przy tankowaniu sprawdzam zużycie metodą pełnego zbiornika).
Wady tego rozwiązania: jest się uzależnionym od innych osób i czasem to różnie zgrywa (my się dogadujemy i najwyżej ktoś jedzie sam, lub wraca autobusem), urlopy powodują większą ilość samodzielnych jazd, czasami problem z wyjściem o tej samej godzinie. Generalnie to w moim przypadku działa ok.
Kilka lat temu próbowałem rozwiązania z lokalnym PKS-em. Migawka na PKS kosztowała wtedy chyba 70 PLN. Do tego druga część trasy: albo chodzę pieszo (szybkim krokiem 30 min w jedną stronę), albo tramwaj i wtedy kolejne 50 PLN na migawkę tramwajową. Ja chodziłem pieszo. Zrezygnowałem bo cenię swoje zdrowie: jazda starym niedogrzanym trupem (na tej linii jeździły najgorsze autobusy) i czas: autobus - 40 minut + 30 min pieszo 1g20min w jedną stronę; samochód - 30-40 min w jedną stronę.
Ponieważ cały czas szukam nowych rozwiązań w ubiegłym roku spróbowałem z rowerem:
W jedna stronę ok 22 km - 55 min. Mam gdzieś rozkopana Łódź i przez 3 miesiące (sierpień-październik) schudłem 12 kg. Problemem jest zima; powrót do wariantu samochodowego.
Teraz czekam na wiosnę (rower) i na ŁTR (na zimę). Samochód w rezerwie.
--- Teo ---