Kto dojeżdża czym sie trzęsie i najdziwniejsza rozmowa

grzeszek
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 684
Dołączył(a): 17 kwi 2007, o 16:29
Lokalizacja: Pabianice

Kto dojeżdża czym sie trzęsie i najdziwniejsza rozmowa

Postprzez grzeszek » 20 kwi 2007, o 16:34

Ja do Łodzi autobusem. Relacja z egzaminu chyaba a chemii. Nie wiedziałem, że takie słowa istnieją.

Avatar użytkownika
Bosman
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 16:56

Postprzez Bosman » 20 kwi 2007, o 18:58

Ja jeżdżę wszystkim, jest mnie wszędzie pełno itd.
dziś jadę mercedesem najnowszym, jutro w strugach deszczu będę pchał poloneza.
Obojętne mi czym jechać mam zawsze czas i nie spieszy mi się.
A jeśli chodzi komunikacje zbiorową, to co pierwsze przyjedzie (zazwyczaj wsiadam przy przystanku obok kościoła Św. Mateusza) albo bus, pks, ew, tramwaj.

grzeszek
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 684
Dołączył(a): 17 kwi 2007, o 16:29
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez grzeszek » 23 kwi 2007, o 10:58

Bosman napisał(a):Ja jeżdżę wszystkim, jest mnie wszędzie pełno itd.
dziś jadę mercedesem najnowszym, jutro w strugach deszczu będę pchał poloneza.
Obojętne mi czym jechać mam zawsze czas i nie spieszy mi się.


bóg tez tak ma: wszędzie, wszystkim, na czas i bez pośpiechu.

Lupus83
 

Re: Kto dojeżdża czym sie trzęsie i najdziwniejsza rozmowa

Postprzez Lupus83 » 23 kwi 2007, o 20:53

grzeszek napisał(a):Ja do Łodzi autobusem. Relacja z egzaminu chyaba a chemii. Nie wiedziałem, że takie słowa istnieją.


Do niedawna autobusami jeździłem, ale ostatnio zrobiłem się wygodny i coraz częściej autkiem do szkoły mykam. A co do rozmów w pekaesach to na osobny wątek by się uzbierało...

Avatar użytkownika
abyss
Starówa - witaj starszy forumowiczu
Starówa - witaj starszy forumowiczu
 
Posty: 211
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 22:04
Lokalizacja: Nowa Wieś

Postprzez abyss » 23 kwi 2007, o 21:18

Lupus83 napisał(a):A co do rozmów w pekaesach to na osobny wątek by się uzbierało...

Ja któregoś razu przypadkiem w ten sposób poznałam pół życiorysu swojego kolegi, a przede wszystkim perypetie z jego byłą dziewczyną... Rozmówcy mnie nie znali, plotkowali o nim, zorientowałam się po szczegółach o kogo chodzi. Trzeba uważać, co się mówi w takich miejscach ;)
Jesteś tym, co potrafisz poczuć, posiadasz tyle, ile umiesz dostrzec
Miej permanentnie rozpostarty umysł i nie zamykaj oczu
Koczuj na smaki, smaki te poczuj

Avatar użytkownika
Bosman
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 21 lis 2006, o 16:56

Postprzez Bosman » 23 kwi 2007, o 21:44

abyss napisał(a):rzeba uważać, co się mówi w takich miejscach ;)


Albo być po prostu człowiekiem.

Avatar użytkownika
Maciek
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 804
Dołączył(a): 27 lis 2006, o 20:36
Lokalizacja: inąd

Postprzez Maciek » 23 kwi 2007, o 22:32

abyss napisał(a):Ja któregoś razu przypadkiem w ten sposób poznałam pół życiorysu swojego kolegi, a przede wszystkim perypetie z jego byłą dziewczyną... Rozmówcy mnie nie znali, plotkowali o nim, zorientowałam się po szczegółach o kogo chodzi. Trzeba uważać, co się mówi w takich miejscach ;)
też miałem kiedyś taką sytuację... można się uśmiać :evil: szczególnie jeśli część "faktów" była wyssana z palca :roll:

ja dojeżdżam busami bo wychodzą mi max. 2 kursy w tygodniu (wreszcie! po tylu latach ściskania się za >40 zł miesięcznie) i jak trafię na nowego transportera to nie trzęsie :cool:
Sprzedam zestaw Core 2 Duo E4300, Abit AB9 Pro, BigTyphoon 120VX, 4GB Geil Ultra DDR2

grzeszek
lewityn - wypływasz na szerokie wody
lewityn - wypływasz na szerokie wody
 
Posty: 684
Dołączył(a): 17 kwi 2007, o 16:29
Lokalizacja: Pabianice

Postprzez grzeszek » 24 kwi 2007, o 12:17

Tak pytam z ciekawości, bo dojeżdżałem już do Łodzi chyba wszystkim
PKP: 15 min do 3ki, 15 min 3ką, 15 min pociąg i upychanie się do 86 jak w tokijskim metrze
okazją spod taknin
PKSem spod żarówki
tramwajem: turturtur żżżż, żżżż, turturtur, żżżż, żżżż, to żż to drzwi się otwierały
Ile to się czasu straciło,
Teraz to bajka, nawet jak trzęsie a busik, to już, eh, wysiadać sie nie chce :)
I teraz dużo ludzi samochodami dojeżdża.. Bo te trzy autobusy o 7ej to jak na 80 tys. mieszkańców to mało by było

Avatar użytkownika
Giuseppe Meazza
Piaski - witamy w piaskownicy
Piaski - witamy w piaskownicy
 
Posty: 67
Dołączył(a): 18 lut 2007, o 12:41
Lokalizacja: Stare Miasto/Bugaj

Postprzez Giuseppe Meazza » 24 kwi 2007, o 12:41

Po 2 latach dojazdów na PŁ uodporniłem się od autobusów i przestały mnie wkurzać ;) dalej poszło pięknie i gładko a teraz jak potrzebuje to autkiem jadę.

Tak czy inaczej wspomnienia z autobusu - bezcenne :mrgreen:


Powrót do Cztery koła i nie tylko...



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników

cron