jechał sobie taki ładny, czarny dyliżans ciągnięty przez 2 czarne konie i siedział tam pan ubrany na czarno w czarnej opasce na oczach (coś jak Zorro). Zupełnie jak nie z tej epoki. Wiem, że są większe problemy na tym świecie, ale czy ktoś ma pojęcie co to mogło być?
Spóźniony Halloween? a może to jakaś nowa postać karawanu (bo też słyszałam taką wersję)? z góry dzięki za odpowiedź, zaciekawiło mnie to bardzo 



ale sprawa chyba już się wyjaśniła...